środa, 8 maja 2019

Co nam mówi – nic?


     To   mu się przydarzało bardzo często. Pojawiało się niespodziewanie i nigdy nie był na to przygotowany. Chociaż bardzo się starał, to za każdym razem robił się miękki – niczym plastelina po obróbce. Zastanawiał się czasami, skąd takie rzeczy się biorą w człowieku? Przecież to jest niemożliwe, żeby faceta z krwi i z kości – o mięśniach nawet nie wspomnę – mogło coś takiego dopaść. Ale dopadało.

     Musiał się w końcu przed sobą przyznać. On tęsknił. Tęsknił, jak świr,  bo jakże inaczej by mógł, kiedy świrem był od zawsze i akurat to sobie cenił, gdyż odróżniało go  od tłumu. Tłum to masa, a on chciał zawsze być, co z góry   skazywało go na porażkę w wyścigu szczurów. Tak więc dopadała go tęsknota do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, gdzie żyją alpaki i kwitną rzepaki. Jakże on kochał ten widok. Odlatywał w wyobraźni  myślami wysoko ponad atmosferę. To były chwile szczęścia, dzięki którym te trzysta sześćdziesiąt pięć dni dawało się przeżyć.

     Prawdą jednak jest, że to wszystko byłoby niczym, gdyby nie ona. Musiała się zjawić wcześniej, czy później. Wiadomo, że była piękna, bo nikogo innego by nie wpuścił do swojej wyobraźni, chociaż gdyby miał ją opisać, to raczej byłby duży problem. Ona była całością, bytem samym w sobie. Słuchała z zainteresowaniem jego słów i śmiała się – uśmiechem, który był  nagrodą tak wielką, że jego wyobraźnia musiała uruchomić pełną moc, aby to ogarnąć. Czuł cały czas, że jest naprawdę ważny dla niej i ona po za nim nie widzi nikogo, co było oczywistą oczywistością, gdyż mogła się zjawiać wyłącznie w jego wyobraźni. Takie chwile dawały, tak zwanego kopa do  życia, a im więcej tego życia było – tym więcej pojawiało się tęsknoty.

     Myślał o tym często: Co by było, gdyby jego tęsknota nagle stała się rzeczywistością? Czy osiągnął by wtedy nirwanę, ideał, spełnienie? Być może, ale jednocześnie  pozbył by się swojej tęsknoty. A czy można żyć bez tęsknoty? Tylko świr  zadaje sobie takie pytania. Więc je zadawał.

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...