poniedziałek, 30 marca 2026

Benzyną w pedofila

 

Wyjątkowo często koalicji rządowej zdarzają się wpadki, afery, kłamstwa i tym podobne sytuacje. Na ogół jedno zdarzenie przykrywa kolejne, lecz czasami musi zareagować sam Tusk. Reakcja ta, to zwykle nagrywany filmik na Tik Toku, gdzie premier w garniturze zbiera grzyby, a to bawi się piłeczką, wypowiadając przy tym jakąś złotą myśl. Po takim filmiku, zwykle trzydzieści procent wyborców jest prze szczęśliwych, a pozostałe siedemdziesiąt doznaje poczucia żenady, premier sporego kraju zamiast zajmować się tym do czego został powołany, zabawia się niczym nastolatek.


Ten schemat sprawdzał się przez całe dwa lata do momentu, aż światło dzienne ujrzała afera pedofilsko - zoofilska w szeregach Platformy. Tego nie dało się przykryć Tik Tokiem, zważywszy, że przy okazji przypomniano kolejnych działaczy tej partii lubiących dzieci w specyficzny sposób. Wychodzi na to, że pedofile ciągnęli do tej partii niczym celebryci na wyspę Epsteina. Jest jakaś skłonność działaczy Platformy do wykorzystywania dzieci, co można było zobaczyć zarówno w kampanii parlamentarnej, jak i też prezydenckiej. W obydwu gorąco zapewniali, jak bardzo będą się troszczyć o szczęście i bezpieczeństwo wszystkich dzieci. Dzisiaj się okazuje, że to im też nie wyszło.

Nikt nie ma wątpliwości, że to jest gruba afera i żeby ją przykryć to trzeba wytoczyć potężne działa. Dlatego, praktycznie z dnia na dzień, rząd postanowił ingerować w kosmiczne już ceny paliw. Przez miesiąc to było niemożliwe, co potwierdzali kolejni ministrowie, aż nagle okazało się i pilne i możliwe. Cud!


Jednakże nie byliby oni sobą, gdyby i tutaj nie pokazali swojej natury, bo nim te ceny regulowane (socjalizm natury socjalisty nigdy nie opuszcza) zaczną obowiązywać, to już Orlen zdążył podwyższyć ceny hurtowe. I wilk syty i owca cała, bo medialnie się sprzeda, jak to dobry rząd dba o swoich obywateli, a budżet i tak swoje zbierze. I do tego głośno się nie mówi, że to dobro potrwa w przypadku akcyzy paliwowej tylko do 15 kwietnia, a VAT-u do 30 kwietnia. To wystarczający czas, aby Polacy dzieląc się święconką przy świątecznym stole, nie musieli używać grzesznych słów w tradycyjnych dyskusjach politycznych, a potem...

Potem to albo będziemy konsekwentni i nie odpuścimy rządowi wywierając presję, zarówno w sprawie paliw, jak i też zboczeńców. To jest nasza duża szansa na wyrwanie się z duopolu władzy, bo PiS już się sam rozkłada, a teraz możemy sprawić, aby to samo stało się z Platformą, choćby nie wiem ile razy zmieniała swoją nazwę.

czwartek, 26 marca 2026

Tylko Orban ratuje nasze portfele

 

Wielki jazgot się podniósł pośród uśmiechniętych, po tym, jak prezydent Nawrocki spotkał się z Viktorem Orbanem. Przecież to zdrada i wstyd spotykać się z przyjacielem Putina. Nie będę tutaj przypominał kto i kiedy z kim się spotykał, bo to są w tym momencie nieważne imponderabilia, a rzecz idzie o zdecydowanie ważniejsze sprawy. Ile ludziom można wtykać do głowy, że państwa nie mają przyjaźni, a tylko interesy. Gawiedź może tego nie wiedzieć, jednakże jak ktoś mieni się politykiem, to brak takiej wiedzy jest dyskwalifikująca.


Realnie patrząc i posługując się faktami, to Rosja nie kieruje żadnych roszczeń do Węgrów, a i do nas takowych też nie ma. Mimo tego establishment postanowił, że to jest nasz największy wróg. Na drugim biegunie jest Ukraina, z którą nas nieustannie bratają. To jest ta sama Ukraina, która grozi zabójstwem prezydentowi europejskiego kraju, która wielu polityków, a także zwykłych obywateli, także Polaków, wciąga na listy śmierci, bo ośmielają się mówić dla nich niewygodną prawdę. To także ten dobry kraj, który odcina Węgry i Słowację od dostaw z rurociągu Przyjaźń. Przypomnieć trzeba, że między innym dlatego Nord Stream został poprowadzony przez Bałtyk, aby gaz nie znikał z rurociągu na terenie Ukrainy, co wcześniej miało miejsce wielokrotnie.


Normalną rzeczą jest, że jak ktoś cię atakuje, to musisz się bronić, więc Orban jasno powiedział, że jak ropa popłynie rurociągiem, to wtedy także popłyną pieniądze dla Ukrainy.


I to jest główny powód awantury w sprawie wizyty prezydenta Nawrockiego. Od razu minister Radek przypomniał, że Węgry nie tylko blokują „pożyczkę” dziewięćdziesięciu miliardów z UE, ale także dwa miliardy dla Polski za udzieloną pomoc Ukraińcom. Powiedzmy sobie więc jasno, że te dwa miliardy mogą być, jak równie dobrze może ich nie być. Urzędnicy brukselscy potrafią znaleźć tysiące powodów, aby czegoś nie zapłacić. My to już dobrze znamy. Natomiast do tej pożyczki musielibyśmy dołożyć co najmniej pięć miliardów euro, z czego jasno wynika, że na dzień dzisiejszy jesteśmy trzy miliardy do przodu.


W ten oto sposób, to nie polski rząd, a rząd węgierski ratuje nasze portfele. Można nie lubić Orbana (zawsze jakieś powody do tego by się znalazły), ale trzymajmy za niego kciuki w kwietniowych wyborach, żeby eurokratom nie udało się go wymienić na swojego nominata, tak jak to uczyniono w Rumunii. To dla naszego dobra.

poniedziałek, 16 marca 2026

Oscar za Oskarka

 

Nigdy nie miałem zamiłowania do oglądania tych wszystkich gali i ciężko mi zrozumieć zachwyty dla takich imprez. Dla mnie zawsze to jest jedno wielkie siedlisko próżności. Rodzaj spotkania towarzyskiego, na którym dzisiaj ja tobie wręczam nagrodę, a ty wręczysz mi w przyszłym roku.


Czy jest jakiś pewny sposób na zdobycie filmowego Oscara? Myślę, że jest ich sporo, ale dwa są najważniejsze. Pierwszy to obowiązkowe, bardzo lewicowe poglądy, a drugi - uwielbienie dla narodu wybranego. Według powyższego klucza, selekcja odbywa się już na poziomie produkcji, gdzie przykładowy John dostanie pieniądze na dowolny film, a taki na przykład Mel, nie dostanie ich nigdy.


Każdego roku prowadzący tą imprezę, a także laureaci prześcigają się w politycznych, złośliwych komentarzach, kierowanych zawsze w jedną stronę. Taka tradycja. W tym roku, jak czytam, z tym było bardzo skromnie. Może to ze strachu przed tą irańską rakietą, która miała nadlecieć, a może to był zupełnie inny strach. Osobiście bardzo mi się spodobała taka jedna perełka, gdy prowadzący imprezę stwierdził, że w tym roku nie ma żadnej brytyjskiej aktorki i aktora nominowanych do Oscara. Na co rzecznik Brytyjczyków powiedział: „to w porządku, ale przynajmniej my aresztujemy naszych pedofilów”. Piękna riposta, chociaż należy dodać, że dzieje się tak, tylko wtedy, gdy są odpowiedniej narodowości.


Tak się zastanawiam, czy po opublikowaniu tak zwanej listy Epsteina, można w ogóle normalnie patrzeć na tych wszystkich ludzi tam siedzących, bo przecież nie nastąpiło żadne oczyszczenie środowiska, więc można domniemywać, że jest to największe zgromadzenie pedofilów w jednym miejscu i czasie. I te ciągle pozostające wątpliwości – ile małych Oskarków musiało „pracować” na jednego wielkiego Oscara?!


środa, 11 marca 2026

Save me

Z niebywałą energią poprzedni rząd zabrał się za rozdawanie pieniędzy i wszelkiego możliwego sprzętu wojskowego na Ukrainę. Po zmianie władzy ten dziwny entuzjazm wcale nie minął i rzekłbym, że właśnie tylko tutaj sprawdziło się hasło uśmiechniętej koalicji „robimy, nie gadamy”. Jedni i drudzy twierdzą, że to jest ich wojna i na tej wojnie Ukraińcy nas bronią, więc oni muszą. Myślę, że może to być prawdą, że bronią, ale nie nas, lecz ich, być może przed ujawnieniem jakiś kompromatów, bo nie ma innego logicznego wyjaśnienia takiej postawy.


Po czasie się jednak zorientowali, że ta nasza rzekoma trzecia armia NATO jest właściwie rozbrojona i na gwałt trzeba robić zakupy, aby uzupełnić brakujący sprzęt. Jak to w takim chaosie bywa kupuje się dużo i to dużych rzeczy, gdyż to się bardzo dobrze medialnie sprzedaje. Jak władza powie, że kupiła kilkaset czołgów, czy dziesiątki samolotów, to ludzie, którzy tylko słuchają meinstreamu i czytają wyłącznie nagłówki artykułów, nabierają poczucia bezpieczeństwa. Tak to już jest, bo gdyby usłyszeli o zakupie stu tysięcy par butów wojskowych i tyleż mundurów, to na nikim to by nie wywarło żadnego wrażenia. Dlatego podstawowe rzeczy żołnierze muszą kupować sobie sami. Taka to potęga.


A jak się kupuje dużo drogich rzeczy to potrzebne są bardzo duże pieniądze, których nie mamy, ponieważ tak dobrze gospodarujemy. W związku z tym najprostszym pomysłem jest nas zadłużyć na pokolenia. Podpisz, podpisz, podpisz, co ci szkodzi – mówią uśmiechnięci do prezydenta. Jemu być może nic, ale nam i tym co przyjdą po nas, może to zaszkodzić bardzo. To są długie lata, a my przecież nie jesteśmy w stanie przewidzieć sytuacji nawet na tydzień naprzód.


Doświadczenia Iranu w obecnej wojnie wyraźnie pokazują, że liczenie wyłącznie na siebie jest najlepszym pomysłem. Wieloletnia blokada tego kraju spowodowała efekt odwrotny od zamierzonego. Kraj ten został zmuszony postawić na swój przemysł zbrojeniowy za swoje pieniądze i dobrze na tym wyszedł. Wielka amerykańska potęga nasłana na ten kraj przez naród wybrany boi się tam postawić chociażby jednej stopy.


Z tej wojny jest jeszcze jedna dobra lekcja dla nas. Otóż! Wszystkie kraje w regionie, które postawiły na przyjaźń z wielkim bratem i zgodziły się na amerykańskie bazy wojskowe, żyły w przekonaniu, że obecność wojsk USA na ich terenie, to najlepsza gwarancja bezpieczeństwa. Rzeczywistość okazała się, w zasadzie łatwa do przewidzenia, to jest właśnie idealny cel do ataku. Stany Zjednoczone tak naprawdę zawsze będą bronić tylko jednego kraju. Jakiego? To bardzo trudna zagadka.


Jakby ktoś jeszcze nie wiedział, to my z naszych pieniędzy utrzymujemy nad Wisłą taką właśnie bazę. I powiem więcej, wszystkie rządy opierają na tym fakcie nasze bezpieczeństwo. Nie wiem czy to mądre jest wyznaczyć i płacić za cel ewentualnego ataku rakietowego?!


poniedziałek, 2 marca 2026

Tylko nasza wojna jest sprawiedliwa

 

Kiedy Putin wjechał na Ukrainę w obronie rosyjskojęzycznej ludności atakowanej przez Azow, to od razu podniósł się wrzask, że to jest pogwałcenie prawa międzynarodowego, że nie można ot tak sobie prewencyjnie atakować innego kraju. Ten wrzask trwa do dzisiaj.


Izrael może atakować kogo i kiedy chce i przy tym nigdy nie gwałci niczego, co fajnie brzmi, jeśli sobie uświadomimy, że za wszystkimi aferami pedofilskimi stoją obywatele narodu wybranego. Nasze elity w tym przypadku umarłyby chyba ze starachu, gdyby niechcący chociaż pomyślały o potępieniu. Dlatego aby się nie pomylić, to w te pędy udzielają słownego wsparcia i nie ma takiego zdarzenia, które by sprawiło, że chociaż na chwilę zmienią zdanie. Dowodem na to może być milczenie, po zbombardowaniu przez najbardziej humanitarną armię świata szkoły dla dziewcząt w Iranie. W kraju nad Wisłą nie udało mi się usłyszeć ani jednego słowa potępienia. A gdyby taka sytuacja zdarzyła się na Ukrainie, to co najmniej tydzień wyzywano by Putina od bandytów i morderców. Nawet zaciekli obrońcy życia, od naczelnika prezesa, życiu tych dzieci nie poświęcili chwili refleksji, ale za to prezydent z Kosiniakiem wyrazili ubolewanie z powodu śmierci trzech amerykańskich żołnierzy. Cóż! W katolickim kraju zawsze trzeba przed kimś klęczeć i strach pomyśleć, że można by chociaż na chwilę wstać.


Wielu ekspertów w mediach próbuje wyjaśnić, dlaczego Trump rozpoczął tę wojnę i nie potrafią ustalić wspólnego stanowiska, a odpowiedź jest bardzo prosta, bo mu Natanjahu kazał. Jeśli ktoś w to nie wierzy, to wystarczy sobie przypomnieć, że w przeddzień po rozmowach między USA, a Iranem w Genewie wydano komunikat, że rozmowy idą bardzo dobrze i porozumienie jest blisko. Na to Natanjahu nie mógł sobie pozwolić i po paru godzinach rozpoczął naloty na Iran, więc Trump nie miał wyjścia. Myślę, że nie ma sensu wyjaśniać, dlaczego?


Zawsze przy wszystkich konfliktach pojawia się uzasadnione pytanie: Jak my powinniśmy się zachować? Czy wspierać jednych? Czy tych drugich? Jedni nas zawsze nienawidzili, a drudzy udzielili nam kiedyś dużego wsparcia. Patrząc na nasze możliwości, to dzisiaj nie stać nas na nic więcej, niż jakieś puste słowo, które w dodatku kiedyś może się obrócić przeciwko nam. Milczenie jest złotem. Bądźmy więc chociaż tak bogaci.

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...