Z faktami się nie dyskutuje, to odwieczna prawda, jednakże jeśli one nie pasują do przyjętej wcześniej narracji, to się je po prostu ignoruje i już jest dobrze. Weźmy na przykład rakietę, którą otrzymaliśmy w prezencie, a właściwie ludzie w Przewodowie niestety ją otrzymali. Sprawa od początku dla mnie była oczywista, co dzisiaj jest już dobrze udokumentowane, iż świadomie Ukraińcy ją odpalili w naszym kierunku. A skoro już nie ma żadnych wątpliwości, to czy nasz minister dwojga nazwisk, wezwał stronę ukraińską do złożenia wyjaśnień? Czy w tej sytuacji pan Dej przeprosił i wypłacił ofiarom odszkodowanie? Nic z tych rzeczy się nie wydarzyło. Zburzyło by to przecież przyjętą już dawno narrację, że Ukraińcy nigdy nie są winni.
Ostatnimi czasy doszło w naszym kraju do serii podpaleń magazynów, marketów i tym podobnych. W każdej tej sprawie nasze służby łapią sprawców, którymi się okazują Ukraińcy. I mimo wielu gróźb, które ta społeczność, kieruje pod adresem Polaków, to w oficjalnym przekazie, winne są rosyjskie służby. W ten to sposób po raz kolejny broni się teza, że Ukraińcy nie są winni. Trzeba to zapamiętać, by nie tracić czasu, kiedy ktoś z tych braci naszego prezydenta, nas okradnie, pobije, okaleczy, bo jak widać oni niczemu nie są winni, więc po co to zgłaszać.
Ja wielokrotnie pisałem, że ten kraj za naszą wschodnią granicą nie istnieje i zdania nie zmieniam. Jakże może istnieć kraj, który nie jest w stanie sam przeżyć tygodnia, bez cudzych pieniędzy? Chętnie się więc wszyscy zrzucają, łącznie z nami i to przez co najmniej następne dziesięć lat. Władza ma gest i pieniądze podatników, którzy nie protestują głośno, bo wmówiono im, że nie wypada. Dlatego po co utrzymywać fikcję. Zmieńmy nazwę tego kraju na Żebraninę. W ten sposób usankcjonujemy stan faktyczny, a wojna zakończy się w jeden dzień. Nawet, gdyby Putin chciał walczyć z Żebraniną, to już będzie zupełnie inna wojna i inny problem. Dla nas pole by się oczyściło, gdyż nie mielibyśmy żadnej umowy o pomocy z nowym krajem. Kolejna nasza szansa, która niestety się nie ziści.