wtorek, 25 kwietnia 2023

Bajki dla dorosłych

 

Dzieci lubią bajki, każdy to wie. A dorośli? Czy też lubią bajki? Trudno tak jednoznacznie odpowiedzieć, jednakże co można z całą pewnością stwierdzić, to to, że ilość bajarzy dla dorosłych systematycznie rośnie. I nie chodzi mi tu wyłącznie o mistrzów z naszego podwórka. Można nawet stwierdzić, że jest już to prawdziwa epidemia, przed którą nie chroni żadna maska, ani szczepionka. Jedyne co daje odporność na tych bajarzy, to jest zdrowy rozsądek, tyle że jest go tak mało, jak (nomen omen) na lekarstwo.


W tych dniach trwa właśnie posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, któremu przewodniczy Rosja. Niektórzy się oburzają, chociaż takie przyjęli zasady. W związku z tym ambasadorowie państw UE wydali oświadczenie, w którym piszą, że „Wszyscy wiemy, że podczas gdy Rosja niszczy, my budujemy. Podczas gdy oni naruszają, my chronimy. Karta ONZ, Zgromadzenie Ogólne ONZ, MTS, MTK, gdziekolwiek spojrzysz, Rosja jest pogardzana…”. Z tą pogardą to bym się tak nie rozpędzał, bo Europa, USA i Kanada, to jednak nie cały świat, chociaż u nas to do niewielu dociera. Rosja niszczy, to fakt, jednakże to co tak dzielnie UE buduje jest skierowane na niszczenie nie tylko mienia, ale i co ważniejsze, wartości na których przez całe wieki opierało się życie na starym kontynencie. Pytanie, co jest groźniejsze? Rosjanie naruszają, a Unia chroni, tylko dlaczego coraz częściej w państwach europejskich odbywają się protesty, przeciwko tej ochronie. To są właśnie te bajki, po których jednak nie ma się ochoty na sen.


Historia świata toczy się cały czas i jak ktoś ma bardzo dużo tego czasu, to może go wykorzystać na wyszukanie podobnych oświadczeń, kiedy bombardowany był Irak, Libia i tak dalej. Może też przy okazji znaleźć informację, w jakim to kraju na świecie podczas oficjalnych uroczystości państwowych pojawiają się faszystowskie symbole. Dzięki temu może mu się uruchomić proces myślowy, a to już byłby mały sukces.


W ogóle dziwne jest to napinanie mięśni, kiedy już niedługo ci, którzy teraz tak protestują (przynajmniej ci najwięksi) usiądą do stołu w sprawie ustalenia warunków pokoju, bo taka jest kolej rzeczy. I grzecznie oddadzą co jest do oddania, po czym zapewne znowu opublikują piękne i postępowe oświadczenie.


Czy ktoś już wie, gdzie wtedy Polska obudzi się ze swoją ręką? To taki bardzo rzadko dzisiaj używany sprzęt, a jednak ciągle u nas, niestety jest niezbędny.

wtorek, 18 kwietnia 2023

Temat do duszy

Czasy są takie, że codziennie jesteśmy atakowani hałasem informacyjnym. Docierają do nas informacje dziwne, straszne, nielogiczne i nieprawdopodobne. Jest to bardzo męczące dla naszego umysłu i wprowadza stan, jeśli nie lęku, to na pewno niepokoju. Trzeba sobie z tym radzić. Dobrym na to sposobem jest znalezienie neutralnego tematu z odrobina abstrakcji. Pozwala to zmysłom odpocząć, a jednocześnie nie rozleniwia.


Dla tych, którzy uważają, że człowiek to nie tylko ciało, ale przede wszystkim dusza, mam pytanie: Jak szybko starzeje się dusza? Czy podąża za swoim ciałem, czy też ma swój indywidualny tok? Optował bym za tym drugim, gdyż inaczej termin młodzieńcza dusza byłby kłamstwem i to na wielką skalę.


Ciało wcześniej, czy później umiera, jednakże dusza ma się na tyle dobrze, że samodzielnie wybiera się wtedy w bardzo daleką podróż. Z dostępnej nam wiedzy ma trzy miejsca do wyboru, to jest niebo, czyściec i piekło. Obserwując, jak żyją ludzie na ziemi, można z całą pewnością stwierdzić, że najmniejsze zaludnienie, a właściwie powinienem napisać zaduszenie, jest w niebie. Tłumów bym się spodziewał w czyśćcu i piekle. I teraz jest taka zagadka – jeśli tam kiedyś trafimy, to ci, których dusze tam spotkamy, będą w tym samym wieku, w jakim się w tą podróż wybrały? Jeśli tak, to naprawdę będzie ciekawie.


Osobiście mógłbym wtedy do swojego ojca powiedzieć chociażby: „Gówniarzu nie wymądrzaj się tak!”. I jeszcze parę innych ciekawych rzeczy, niejako rewanżując mu się za ziemię. Taka sprawiedliwość po latach, bo gdzie szukać sprawiedliwości, jeśli nie tam. W dodatku nie musiałbym się spieszyć, mając nieograniczony czas. Trudno to sobie z ziemskiej perspektywy wyobrazić. Każdy ruch i słowo przemyślane do ostatniego przecinka. Świat, a właściwie zaświat cudów.

Jeden z bardzo znanych bliźniaków, mógłby pełnoprawnie powiedzieć do swojego brata: „Spieprzaj dziadu!”. I miałoby to pełen sens, a dwieście tysięcy niespodziewanie i nieplanowanie tam przeniesionych dusz, mogłoby wspólnie poczekać na pewnego ministra. Jakże by to było ciekawe spotkanie, aż trudno to objąć wyobraźnią.


Trzeba by było również przygotować się na duże niespodzianki, żeby nam się dusza nie zapowietrzyła, gdy w czyśćcu lub piekle spotkamy tych na przykład nieodżałowanej pamięci z alei zasłużonych. Cóż! Miało to być wieczne i nudne miejsce, a z rozważań wyobraźni wynika zupełnie wręcz coś przeciwnego.


Jakby więc na to nie patrzeć, to niezależnie co zrobi nasze ciało, to dusza, gdzieś tam będzie hulać przez całe wieki. I bardzo dobrze. Niech hula, skoro jest nasza!


wtorek, 11 kwietnia 2023

Dzieci nie komplikują prostych rzeczy

 

Dzieci nie komplikują prostych rzeczy, zawsze mają proste rozwiazanie. Do dzisiaj pamiętam sytuację, gdy w jakiejś rozmowie, użyłem zwrotu: „nie ma wyjścia”. I wtedy moje trzyletnie Maleństwo do mnie mówi: „Tatuś! Przez balkon możesz wyjść”. To pokazuje, że chociaż nie zawsze można tę radę zastosować wprost, jednakże wskazuje, że nie ma sytuacj bez wyjścia. Wystarczy czasami sensownie pomyśleć. Dopiero, gdy dorastamy, zaczynamy komplikować najprostsze sprawy. I jest tu taka prawidłowość, że im ktoś ma więcej literek przed nazwiskiem, tym poziom skomplikowania proporcjonalnie wzrasta, a gdy jeszcze taki ktoś ma wpływ na tworzenie prawa, to… witamy w naszej rzeczywistości. Może jednak, warto czasami spojrzeć na sprawy oczami dziecka.


Właśnie mieliśmy święta i te same święta wkrótce będą mieli „bracia naszego prezydenta”. Zapanowało, więc oburzenie, że tradycyjnie wyjeżdżają oni na obchody tychże świąt na Ukrainę. Myślę, że niepotrzebnie, bo to jest dla nas dobra wiadomość, gdyż przez parę dni Polska, będzie bardziej polska. I gdybyśmy jeszcze spojrzeli na to oczami dziecka, to wystarczy teraz zamknąć granicę i baj, baj! To jest jedyny czas i jedyny sposób, żeby oddzielić tych, którzy uciekli przed wojną, od tych, którzy przyjechali do nas na bardzo długie wakacje.


Innym tematem wywołującym w ostatnich tygodniach oburzenie, jest pomysł tak zwanych piętnastominutowych miast. I bardzo słusznie, bo kto by chciał zostać zamkniętym na całe życie w getcie? A wszystkie codzienne sprawy, zależne byłyby od zezwoleń urzędniczych. Mnożą się opinie, że jest to szaleństwo, które trzeba zatrzymać. Tylko jak? Co o tym powiedziałoby dziecko? Ano powiedziałoby, że pomysł dotyczy tylko miast. Wieś, jest poza zainteresowaniem wizjonerów nowego świata. Szczególnie w Polsce, uczniowie pana Schwaba i jemu podobnych, jeszcze całe dziesiątki lat nie będą w stanie zapewnić niezbędnej infrastruktury, która wymagana jest w mieście na kwadrans. Dlatego, gdybyśmy na chwilę stali się dziećmi, to od razu znaleźlibyśmy rozwiązanie. Jak najszybciej rozkręcić modę na lokalne referenda, w których opowiemy się za przekształceniem miasta w wieś. Stołeczna wieś Warszawa… brzmi dziwnie?! Czy aby na pewno?


Kochajmy dzieci, dbajmy o nie i nie unikajmy z nimi nawet najdłuższych rozmów. Przecież Kopernik, da Vinci, Einstein, Skłodowska, nie od razu byli dorośli, dlatego rozmawiając dzisiaj, nie wiemy z kim rozmawiamy, rozmawiając z małym Krzysiem, czy Bożenką.

wtorek, 4 kwietnia 2023

Każdy ma prawo być głupim

 

Nie można ludziom odbierać ich praw. Tak samo, jak istnieje prawo do bycia mądrym, istnieje jego przeciwieństwo, czyli prawo do głupoty. Pytanie jest, dlaczego ludzie tak ochoczo z niego korzystają?


Pierwotną przyczyną jest istnienie Ministerstwa Edukacji. To jest taka instytucja, do której przychodzą kolejni ministrowie, z różnych opcji i każdy z nich czuje misję zarażania swoim geniuszem. Teoretycznie może tam też trafić mądry minister, ale żyjemy w kraju, gdzie teoria z praktyką się nie spotykają nawet przypadkiem. Jeśli więc dzieci nie posiadają mądrych i rozsądnych rodziców, którzy im w domu odkręcą szkody edukacji, to takie dziecko jest już stracone.


W takim stanie umysłu trafia na „kolorowe” gazety i portale, gdzie na każdym kroku piszą i mówią, że powinno być sobą, że nie trzeba nic robić, aby świat się kręcił wokół takiego dziecka, że bez żadnego wysiłku może być kim tylko chce. I koniecznie musi płynąć z nurtem, czyli wymyślić sobie płeć i żyć w przekonaniu, że bogactwo nie bierze się z pracy. A kiedy już z tym nurtem płynie, to widzi te tłumy obok siebie i nabiera przekonani, że jest we właściwym miejscu i tam zostaje.


W ten sposób dorasta to do pełnoletności i jest zagospodarowane raz na parę lat przez polityków, którzy właśnie na takiego obywatela czekają. Takiego, który bezkrytycznie połyka przekazywane informacje, bo sam jest zbyt leniwy, żeby szukać, a nawet jak mu ktoś usłużnie podsunie pod nos, to ograniczy się do czytania nagłówków i już wie wszystko. Czasami go poniesie i obejrzy jakiś filmik, który się nie zgadza z przyswojonym przez niego przekazem, ale musi być on bardzo krótki, żeby umysł zanadto się nie przemęczył. I tak oto wygląda bardzo nieskomplikowane życie, bez wysiłku, z przekonaniem, że wszystko się należy, tylko dlatego, że żyje i chce to mieć.


I wtedy to pojawiają się cyniczni panowie w garniturach i pięknie do nich mówią, że wystarczy tylko jeden ich głos, a oni ich obsypią złotem od stóp do głów, a że nikt nie wie skąd się bierze złoto, więc pędzą do urn ochoczo… a potem? To już wielokrotnie przerabialiśmy i niestety będziemy przerabiać, aż do ostatniego przedsiębiorcy, usługodawcy i pracownika.

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...