poniedziałek, 21 stycznia 2019

Dzisiaj mnie kochasz


     ”Dzisiaj mnie kochasz, jutro…”. Nie ma jutra i ma go nie być. Siły postępu właśnie dostały dużą dawkę paliwa i wykorzystają ją do tego, aby w myśl szczytnych idei ograniczać wolność jednostki. Taka moda, że wystarczy zakląć rzeczywistość i już się stanie. Ciężko jest im przyjąć do świadomości, że gdy istnieje prawda, to także jest obecne kłamstwo. Jeśli jest miłość, to musi być nienawiść. Jedno, bez drugiego nie istnieje i nic tego nie zmieni. To, że kogoś kochasz nie oznacza, że musisz i spędzisz z nim życie, analogicznie, kiedy nienawidzisz nie musisz nikogo mordować. Wszelkie więc marsze przeciwko przemocy mają taki sam sens jak parady miłości. Nikt z tego powodu  nie stanie się całkowicie przepełnionym miłością, jak też się nie zakocha.

     I miłość i nienawiść nigdy by tak nie „rozkwitły”, gdyby nie Internet. To właśnie ten wynalazek sprawił, że niepozorni dotąd ludzie mogą poczuć się kimś. Wystarczy kliknąć. Niestety z samego faktu posiadania takiego narzędzia rozumu nie przybywa. I nie jest tak, że chamstwo i bezmyślność dotyczy ludzi z tak zwanych nizin społecznych, słabo wykształconych. Całkiem niedawno sąd zajmował się lekarzem psychiatrą, który w swoich internetowych wpisach wyrażał swoje nie koniecznie inteligentne przekonania rasowe. Jest to klasyczny przykład na to, że rozum i wykształcenie nie muszą koniecznie spotykać się na tym samy posiedzeniu. Przeglądając „różne” facebooki i tindery można napotkać profile teoretycznie inteligentnych ludzi, jednakże, gdy spojrzeć w szczegóły (które te osoby same podają) zaczyna się nabierać wątpliwości, czy IQ tych osób na pewno zbliża się do stu. Nic dziwnego, że równocześnie nastąpił wysyp anonimowych frustratów, którzy nie mogą się powstrzymać od tego aby w komentarzach umieszczać swoje „złote myśli”, a mają ich w zanadrzu tak wiele, jak wolnego czasu. Nastała więc moda, aby z nimi walczyć (w nawiasie pisząc współcześnie ciągle z kimś i o coś walczymy). Czy jest w tym sens? Walka powoduje tylko to, że przeciwnik jeszcze bardziej się zbroi i zawsze sobie znajdzie narzędzie do tej walki. Jedyne co go naprawdę może pokonać to ignorancja, brak naszej reakcji – to tak naprawdę zabija takich ludzi.

    Istnieje również całkiem nieduża grupa ludzi, która umieszczając komentarze dopuszcza się czynów przestępczych i co by nam nie wmawiano, są one bardzo dobrze skodyfikowane, więc mnogość naszych wszelkich służb bez trudu może sobie z tym poradzić. Nie dajmy sobie zamknąć ust, pod jakimkolwiek pretekstem. Pamiętajmy, że każdy człowiek ma wolną wolę i ta jego wola nie może ograniczać naszej wolności, i to wystarczy.

sobota, 12 stycznia 2019

Co rządzi nowym światem?


      Zawsze myślałem, że wiedzieć, to jednocześnie rozumieć. Jednakże za każdą zmianą kalendarza, mam coraz więcej wątpliwości, że tak właśnie jest. Najprościej ten fakt można by wytłumaczyć tym, że już nie nadążam za nowoczesnością i postępem i tak to sobie na swoim dysku zapisać. Tylko, gdzie znaleźć tych, którzy ogarniają tak zwaną bazę, gdyby mnie jeszcze poniosła chęć bycia nowoczesnym ludem?

     Czego nie rozumiesz? – to bardzo często dzisiaj stawiane pytanie. A ja nie rozumiem, czemu organizatorzy gminnych zabaw sylwestrowych napuszają się tak bardzo, że nie organizują pokazu sztucznych ogni, kiedy w tym samym czasie cała Polska od Tatr, aż po sam Hel strzela na potęgę. Gdzie w tym jest sens i logika? Robią to oczywiście dla piesków, które nie przepadają za taką rozrywką, co jest bardzo chwalebne, więc te z wdzięczności przez trzysta sześćdziesiąt cztery dni w roku od świtu do nocy, a może odwrotnie, wyszczekują chwalebne peany na cześć prezydentów, burmistrzów i wójtów.

     Ze zwierzętami to jest wyjątkowo ciekawa sprawa, bo gdy się chce opisać bardzo nieludzkie zachowanie człowieka, to najczęściej nazywa się to zezwierzęceniem. Tymczasem jednocześnie przybywa miłośników i obrońców zwierząt. Czyli ludzie stali się za łagodni, pisząc kolokwialnie „bez jaj”. Wychodzi na to, że tak naprawdę tęsknimy za bydlakami, czy też zwierzęta stają się takie bardzo ludzkie, niczym w bajkach typu „Król lew”. Wiadomo, że ludzie są różni i oprócz tych, którzy robią swoje, jest też grupa ludzi, której do życia potrzebna jest jakaś misja, Muszą z czymś, albo o coś walczyć, bo inaczej nie czują, że żyją. Oni to właśnie być może przeczytali już konstytucję, którą tak dzielnie bronili i wzięli się aktualnie za obronę dzików, do których, jak co roku o tej porze myśliwi strzelają w całej Europie. Europa siedzi cicho, a u nas „postępowe wojsko” protestuje. Znowu staliśmy się Mesjaszem tego świata. Zaraz zacznę wierzyć, że urodziłem się w wybranym narodzie. Modny temat, więc  i tak zwani celebryci, aby nie wyjść z obiegu musieli się uaktywnić. Szczególnie te wrażliwe osoby zabolało, że będzie się   strzelać do ciężarnych loch. Jakże to tak, przecież tam w środku są małe prosiaczki.  Ci sami ludzie jeśli chodzi o ciężarne kobiety stwierdzają, że w adekwatnej sytuacji u człowieka jest tylko zlepek komórek. Wychodzi na to, że faceci, którzy chcą przekazać swoje geny, powinni to robić z kobietami określanymi, jako „krowa”, „świnia” czy też „suka” i tylko wtedy będzie się mówić o małym człowieczku. Ciężka jest logika, której sensowną miarą, a nawet flaszką rozgryźć nie można.

    Zresztą są znacznie prostsze sprawy, których też nijak ogarnąć nie mogę. Jak Polska długa i szeroka, jeżdżą sobie po niej autobusy. Wożą babcie, dziadków, mamusie, tatusiów. Nikogo to nie obchodzi i to jest normalne. Przychodzą jednak wakacje albo ferie i zaczyna się wariactwo. Uaktywniają się wtedy dziennikarze autostradowi i zaczyna się bla, bla, bla o kontrolach autokarów. Żaden nie może wyjechać bez kontroli. Do mojego małego rozumku dociera więc, że oni przez cały rok jeżdżą niesprawnymi pojazdami, które prowadzą pijani kierowcy i dopiero, jak mają jechać dzieci to trzeba to zmienić, bo przecież dzieci są przyszłością narodu. Strach wsiąść i chyba już tego nie zrobię. Może mamy wadliwy system kontroli pojazdów i należałoby go zmienić. Jednak nic o tym nie słychać, więc jak to rozumieć?

     Przykładów nowoczesnej logiki jest mnóstwo i jak tak sobie o tym piszę, to zaczynam się zastanawiać, czy ja w ogóle cokolwiek wiem, bo że już nic nie rozumiem to tego jestem pewien. Cóż! Głupi się urodziłem, sporo lat minęło i nie widać zamiany. Jestem stały, jak prąd. Od taki mój pozytyw.

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...