”Dzisiaj mnie kochasz, jutro…”. Nie ma jutra i ma go nie być.
Siły postępu właśnie dostały dużą dawkę paliwa i wykorzystają ją do tego, aby w
myśl szczytnych idei ograniczać wolność jednostki. Taka moda, że wystarczy
zakląć rzeczywistość i już się stanie. Ciężko jest im przyjąć do świadomości,
że gdy istnieje prawda, to także jest obecne kłamstwo. Jeśli jest miłość, to
musi być nienawiść. Jedno, bez drugiego nie istnieje i nic tego nie zmieni. To,
że kogoś kochasz nie oznacza, że musisz i spędzisz z nim życie, analogicznie,
kiedy nienawidzisz nie musisz nikogo mordować. Wszelkie więc marsze przeciwko
przemocy mają taki sam sens jak parady miłości. Nikt z tego powodu nie stanie się całkowicie przepełnionym
miłością, jak też się nie zakocha.
I miłość i
nienawiść nigdy by tak nie „rozkwitły”, gdyby nie Internet. To właśnie ten
wynalazek sprawił, że niepozorni dotąd ludzie mogą poczuć się kimś. Wystarczy
kliknąć. Niestety z samego faktu posiadania takiego narzędzia rozumu nie
przybywa. I nie jest tak, że chamstwo i bezmyślność dotyczy ludzi z tak zwanych
nizin społecznych, słabo wykształconych. Całkiem niedawno sąd zajmował się
lekarzem psychiatrą, który w swoich internetowych wpisach wyrażał swoje nie
koniecznie inteligentne przekonania rasowe. Jest to klasyczny przykład na to,
że rozum i wykształcenie nie muszą koniecznie spotykać się na tym samy
posiedzeniu. Przeglądając „różne” facebooki i tindery można napotkać profile
teoretycznie inteligentnych ludzi, jednakże, gdy spojrzeć w szczegóły (które te
osoby same podają) zaczyna się nabierać wątpliwości, czy IQ tych osób na pewno
zbliża się do stu. Nic dziwnego, że równocześnie nastąpił wysyp anonimowych
frustratów, którzy nie mogą się powstrzymać od tego aby w komentarzach
umieszczać swoje „złote myśli”, a mają ich w zanadrzu tak wiele, jak wolnego
czasu. Nastała więc moda, aby z nimi walczyć (w nawiasie pisząc współcześnie
ciągle z kimś i o coś walczymy). Czy jest w tym sens? Walka powoduje tylko to,
że przeciwnik jeszcze bardziej się zbroi i zawsze sobie znajdzie narzędzie do
tej walki. Jedyne co go naprawdę może pokonać to ignorancja, brak naszej
reakcji – to tak naprawdę zabija takich ludzi.
Istnieje również
całkiem nieduża grupa ludzi, która umieszczając komentarze dopuszcza się czynów
przestępczych i co by nam nie wmawiano, są one bardzo dobrze skodyfikowane,
więc mnogość naszych wszelkich służb bez trudu może sobie z tym poradzić. Nie
dajmy sobie zamknąć ust, pod jakimkolwiek pretekstem. Pamiętajmy, że każdy człowiek
ma wolną wolę i ta jego wola nie może ograniczać naszej wolności, i to
wystarczy.