sobota, 12 stycznia 2019

Co rządzi nowym światem?


      Zawsze myślałem, że wiedzieć, to jednocześnie rozumieć. Jednakże za każdą zmianą kalendarza, mam coraz więcej wątpliwości, że tak właśnie jest. Najprościej ten fakt można by wytłumaczyć tym, że już nie nadążam za nowoczesnością i postępem i tak to sobie na swoim dysku zapisać. Tylko, gdzie znaleźć tych, którzy ogarniają tak zwaną bazę, gdyby mnie jeszcze poniosła chęć bycia nowoczesnym ludem?

     Czego nie rozumiesz? – to bardzo często dzisiaj stawiane pytanie. A ja nie rozumiem, czemu organizatorzy gminnych zabaw sylwestrowych napuszają się tak bardzo, że nie organizują pokazu sztucznych ogni, kiedy w tym samym czasie cała Polska od Tatr, aż po sam Hel strzela na potęgę. Gdzie w tym jest sens i logika? Robią to oczywiście dla piesków, które nie przepadają za taką rozrywką, co jest bardzo chwalebne, więc te z wdzięczności przez trzysta sześćdziesiąt cztery dni w roku od świtu do nocy, a może odwrotnie, wyszczekują chwalebne peany na cześć prezydentów, burmistrzów i wójtów.

     Ze zwierzętami to jest wyjątkowo ciekawa sprawa, bo gdy się chce opisać bardzo nieludzkie zachowanie człowieka, to najczęściej nazywa się to zezwierzęceniem. Tymczasem jednocześnie przybywa miłośników i obrońców zwierząt. Czyli ludzie stali się za łagodni, pisząc kolokwialnie „bez jaj”. Wychodzi na to, że tak naprawdę tęsknimy za bydlakami, czy też zwierzęta stają się takie bardzo ludzkie, niczym w bajkach typu „Król lew”. Wiadomo, że ludzie są różni i oprócz tych, którzy robią swoje, jest też grupa ludzi, której do życia potrzebna jest jakaś misja, Muszą z czymś, albo o coś walczyć, bo inaczej nie czują, że żyją. Oni to właśnie być może przeczytali już konstytucję, którą tak dzielnie bronili i wzięli się aktualnie za obronę dzików, do których, jak co roku o tej porze myśliwi strzelają w całej Europie. Europa siedzi cicho, a u nas „postępowe wojsko” protestuje. Znowu staliśmy się Mesjaszem tego świata. Zaraz zacznę wierzyć, że urodziłem się w wybranym narodzie. Modny temat, więc  i tak zwani celebryci, aby nie wyjść z obiegu musieli się uaktywnić. Szczególnie te wrażliwe osoby zabolało, że będzie się   strzelać do ciężarnych loch. Jakże to tak, przecież tam w środku są małe prosiaczki.  Ci sami ludzie jeśli chodzi o ciężarne kobiety stwierdzają, że w adekwatnej sytuacji u człowieka jest tylko zlepek komórek. Wychodzi na to, że faceci, którzy chcą przekazać swoje geny, powinni to robić z kobietami określanymi, jako „krowa”, „świnia” czy też „suka” i tylko wtedy będzie się mówić o małym człowieczku. Ciężka jest logika, której sensowną miarą, a nawet flaszką rozgryźć nie można.

    Zresztą są znacznie prostsze sprawy, których też nijak ogarnąć nie mogę. Jak Polska długa i szeroka, jeżdżą sobie po niej autobusy. Wożą babcie, dziadków, mamusie, tatusiów. Nikogo to nie obchodzi i to jest normalne. Przychodzą jednak wakacje albo ferie i zaczyna się wariactwo. Uaktywniają się wtedy dziennikarze autostradowi i zaczyna się bla, bla, bla o kontrolach autokarów. Żaden nie może wyjechać bez kontroli. Do mojego małego rozumku dociera więc, że oni przez cały rok jeżdżą niesprawnymi pojazdami, które prowadzą pijani kierowcy i dopiero, jak mają jechać dzieci to trzeba to zmienić, bo przecież dzieci są przyszłością narodu. Strach wsiąść i chyba już tego nie zrobię. Może mamy wadliwy system kontroli pojazdów i należałoby go zmienić. Jednak nic o tym nie słychać, więc jak to rozumieć?

     Przykładów nowoczesnej logiki jest mnóstwo i jak tak sobie o tym piszę, to zaczynam się zastanawiać, czy ja w ogóle cokolwiek wiem, bo że już nic nie rozumiem to tego jestem pewien. Cóż! Głupi się urodziłem, sporo lat minęło i nie widać zamiany. Jestem stały, jak prąd. Od taki mój pozytyw.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...