Zawsze myślałem, że wiedzieć, to jednocześnie rozumieć.
Jednakże za każdą zmianą kalendarza, mam coraz więcej wątpliwości, że tak
właśnie jest. Najprościej ten fakt można by wytłumaczyć tym, że już nie nadążam
za nowoczesnością i postępem i tak to sobie na swoim dysku zapisać. Tylko,
gdzie znaleźć tych, którzy ogarniają tak zwaną bazę, gdyby mnie jeszcze
poniosła chęć bycia nowoczesnym ludem?
Czego nie rozumiesz? – to bardzo często
dzisiaj stawiane pytanie. A ja nie rozumiem, czemu organizatorzy gminnych zabaw
sylwestrowych napuszają się tak bardzo, że nie organizują pokazu sztucznych
ogni, kiedy w tym samym czasie cała Polska od Tatr, aż po sam Hel strzela na
potęgę. Gdzie w tym jest sens i logika? Robią to oczywiście dla piesków, które
nie przepadają za taką rozrywką, co jest bardzo chwalebne, więc te z
wdzięczności przez trzysta sześćdziesiąt cztery dni w roku od świtu do nocy, a
może odwrotnie, wyszczekują chwalebne peany na cześć prezydentów, burmistrzów i
wójtów.
Ze zwierzętami to
jest wyjątkowo ciekawa sprawa, bo gdy się chce opisać bardzo nieludzkie
zachowanie człowieka, to najczęściej nazywa się to zezwierzęceniem. Tymczasem
jednocześnie przybywa miłośników i obrońców zwierząt. Czyli ludzie stali się za
łagodni, pisząc kolokwialnie „bez jaj”. Wychodzi na to, że tak naprawdę
tęsknimy za bydlakami, czy też zwierzęta stają się takie bardzo ludzkie, niczym
w bajkach typu „Król lew”. Wiadomo, że ludzie są różni i oprócz tych, którzy
robią swoje, jest też grupa ludzi, której do życia potrzebna jest jakaś misja,
Muszą z czymś, albo o coś walczyć, bo inaczej nie czują, że żyją. Oni to
właśnie być może przeczytali już konstytucję, którą tak dzielnie bronili i
wzięli się aktualnie za obronę dzików, do których, jak co roku o tej porze myśliwi
strzelają w całej Europie. Europa siedzi cicho, a u nas „postępowe wojsko”
protestuje. Znowu staliśmy się Mesjaszem tego świata. Zaraz zacznę wierzyć, że
urodziłem się w wybranym narodzie. Modny temat, więc i tak zwani celebryci, aby nie wyjść z obiegu
musieli się uaktywnić. Szczególnie te wrażliwe osoby zabolało, że będzie się strzelać do ciężarnych loch. Jakże to tak,
przecież tam w środku są małe prosiaczki.
Ci sami ludzie jeśli chodzi o ciężarne kobiety stwierdzają, że w
adekwatnej sytuacji u człowieka jest tylko zlepek komórek. Wychodzi na to, że
faceci, którzy chcą przekazać swoje geny, powinni to robić z kobietami
określanymi, jako „krowa”, „świnia” czy też „suka” i tylko wtedy będzie się
mówić o małym człowieczku. Ciężka jest logika, której sensowną miarą, a nawet
flaszką rozgryźć nie można.
Zresztą są znacznie
prostsze sprawy, których też nijak ogarnąć nie mogę. Jak Polska długa i
szeroka, jeżdżą sobie po niej autobusy. Wożą babcie, dziadków, mamusie,
tatusiów. Nikogo to nie obchodzi i to jest normalne. Przychodzą jednak wakacje
albo ferie i zaczyna się wariactwo. Uaktywniają się wtedy dziennikarze
autostradowi i zaczyna się bla, bla, bla o kontrolach autokarów. Żaden nie może
wyjechać bez kontroli. Do mojego małego rozumku dociera więc, że oni przez cały
rok jeżdżą niesprawnymi pojazdami, które prowadzą pijani kierowcy i dopiero,
jak mają jechać dzieci to trzeba to zmienić, bo przecież dzieci są przyszłością
narodu. Strach wsiąść i chyba już tego nie zrobię. Może mamy wadliwy system
kontroli pojazdów i należałoby go zmienić. Jednak nic o tym nie słychać, więc
jak to rozumieć?
Przykładów
nowoczesnej logiki jest mnóstwo i jak tak sobie o tym piszę, to zaczynam się
zastanawiać, czy ja w ogóle cokolwiek wiem, bo że już nic nie rozumiem to tego
jestem pewien. Cóż! Głupi się urodziłem, sporo lat minęło i nie widać zamiany.
Jestem stały, jak prąd. Od taki mój pozytyw.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz