poniedziałek, 16 marca 2026

Oscar za Oskarka

 

Nigdy nie miałem zamiłowania do oglądania tych wszystkich gali i ciężko mi zrozumieć zachwyty dla takich imprez. Dla mnie zawsze to jest jedno wielkie siedlisko próżności. Rodzaj spotkania towarzyskiego, na którym dzisiaj ja tobie wręczam nagrodę, a ty wręczysz mi w przyszłym roku.


Czy jest jakiś pewny sposób na zdobycie filmowego Oscara? Myślę, że jest ich sporo, ale dwa są najważniejsze. Pierwszy to obowiązkowe, bardzo lewicowe poglądy, a drugi - uwielbienie dla narodu wybranego. Według powyższego klucza, selekcja odbywa się już na poziomie produkcji, gdzie przykładowy John dostanie pieniądze na dowolny film, a taki na przykład Mel, nie dostanie ich nigdy.


Każdego roku prowadzący tą imprezę, a także laureaci prześcigają się w politycznych, złośliwych komentarzach, kierowanych zawsze w jedną stronę. Taka tradycja. W tym roku, jak czytam, z tym było bardzo skromnie. Może to ze strachu przed tą irańską rakietą, która miała nadlecieć, a może to był zupełnie inny strach. Osobiście bardzo mi się spodobała taka jedna perełka, gdy prowadzący imprezę stwierdził, że w tym roku nie ma żadnej brytyjskiej aktorki i aktora nominowanych do Oscara. Na co rzecznik Brytyjczyków powiedział: „to w porządku, ale przynajmniej my aresztujemy naszych pedofilów”. Piękna riposta, chociaż należy dodać, że dzieje się tak, tylko wtedy, gdy są odpowiedniej narodowości.


Tak się zastanawiam, czy po opublikowaniu tak zwanej listy Epsteina, można w ogóle normalnie patrzeć na tych wszystkich ludzi tam siedzących, bo przecież nie nastąpiło żadne oczyszczenie środowiska, więc można domniemywać, że jest to największe zgromadzenie pedofilów w jednym miejscu i czasie. I te ciągle pozostające wątpliwości – ile małych Oskarków musiało „pracować” na jednego wielkiego Oscara?!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...