czwartek, 2 listopada 2023

Stoję godnie na Jagodnie

 

To się bardzo rzadko zdarza, żeby na jednym osiedlu zamieszkali ludzie o bardzo podobnym ilorazie inteligencji, wyjątkowo zdyscyplinowani, chociaż niektórzy by powiedzieli – posłuszni. Mowa o słynnym osiedlu na wrocławskim Jagodnie, które zasłynęło po tym, gdy ludzie grzecznie w nocy głosowali, chociaż głosowanie już dawno oficjalnie było zakończone. Okazuje się, że dla nich to nie było nic wyjątkowego, bo oni ciągle stoją. Stoją w korkach, aby wyjechać lub wjechać na osiedle. To samo robią, aby odebrać dzieci ze szkoły. Wygląda na to, że ich życie składa się głównie ze stania.


Czasami zdarza się, że ktoś próbuje im umilić to czekanie, jak pewien pizzaman, który rozdawał pizzę nocnym kolejkowiczom do urny. Tak mi się zdaje, że pizza staje się najbardziej polityczną potrawą w tym kraju. Od razu przypomniało mi się, jak w czasie pandemii, też dowożono darmowe do szpitali, a tam nasyceni lekarze i pielęgniarki nagrywali taneczne tik-toki w oczekiwaniu na dodatki covidowe, a w tym czasie pacjenci… Pacjenci nic nie jedli. I tak sobie myślę, że gdybym znalazł się w miejscu, gdzie nagle rozdają darmową pizzę, to zwiewałbym, gdzie pieprz rośnie. Byłby to niechybny znak, że jestem w wyjątkowo nieodpowiednim towarzystwie.


Na to właśnie osiedle ma w poniedziałek przyjechać, przyszły premier. Ciekawe, skąd on wie, że oni tam w nocy na niego głosowali? Dziwne, ale wie, więc przyjedzie podziękować i podnieść osiedle na piedestał praworządnej demokracji, zachęcając w ten sposób inne osiedla do naśladownictwa. Nie omieszka oczywiście złożenia obietnic rozwiązania ich wszystkich problemów, na drugi dzień, gdy tylko zostanie premierem.


A rozwiązania są wyjątkowo proste, jednocześnie wypracowane już przez przyszłą koalicję. Otóż! Należy zrobić osiedle rotacyjne. W dni parzyste jeździ prawa strona osiedla, a w parzyste ta druga. W szkole dziewczynki odbieramy do piętnastej, a chłopców po godzinie piętnastej. I po problemie. Pamiętajmy, że poprzednia koalicja rządowa, nigdy by na to nie wpadła. Jakże spokojne i uporządkowane czasy nas czekają, a kluczem jest rotacja. I należy trzymać kciuki, żeby się w tym nie zatrzymywali, bo zamierzam płacić rotacyjnie podatki – w parzyste miesiące ja będę płacił, a w nieparzyste zapłaci żona. Rotujmy państwo, skoro nie możemy ratować!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...