No i wykrakali. Całe tysiące reportaży, felietonów, artykułów
o globalnym ociepleniu przez naście lat to w końcu słoneczko posłuchało. Ukrop
był przeogromny. On siedział w swoim ulubionym fotelu i z uwagą śledził krople potu spływające po ciele. Ależ
ten stwórca jest genialny – pomyślał. Żadna kropelka nie spadała byle jak, tak
bez żadnego sensu. Wręcz przeciwnie, poruszały się ściśle określonymi drogami.
Takie ludzkie dorzecze. Mała człowiecza Amazonka. W stanie takiej permanentnej
fascynacji dotrwał do wieczora. Mógł teraz otworzyć okno. Co prawda hałas z
zewnątrz atakował bębenki uszne niczym trsh metalowy perkusista ale za to
czaszka miała kojące chłodzenie. Cóż! Im biedniejszy kraj – tym więcej
samochodów. To już nie te czasy, gdy byliśmy dziesiątą potęgą gospodarczą
świata – cisza, spokój i tylko czasami warkot jakiejś Syrenki czy innego Stara.
W telewizorze Murgrabia Premier ogłosił wybory.
Miało to tylko symboliczne znaczenie, bo przecież formalnościami w polityce już
dawno przestano się przejmować. Główne hasło wyborcze to jakże oryginalne
odsunięcie PiS-u od władzy. On jeszcze pamiętał odsuwanie Platformy. Widocznie
cała myśl i programy wyborcze obecnie to przesuwanie się po Rzeczypospolitej.
Robota raczej dla tragarzy niż geniuszy intelektu. Pewnie, jak im się uda, to
następnym razem znowu będą odsuwać
Platformę. Szybko zauważył, że jest to klasyczny ruch
posuwisto-zwrotny, Polityka stała się zdecydowanie chu…
Doszedł do
wniosku, że nie będzie w czymś takim uczestniczył. Przełączył kanał w
telewizorze, wyciągnął piwo z lodówki i usiadł jeszcze wygodniej w swoim
ulubionym fotelu. Postanowił, że jak zawsze przeczeka, przecież miał w tym wyjątkowe
doświadczenie. Złota myśl, to pierwsza myśl i zawsze był jej wierny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz