poniedziałek, 9 grudnia 2019

Kolorowe jarmarki


     Jest grudzień, a to najlepszy czas na jarmarki, więc coraz więcej miast się na organizację takowych decyduje. Polska, to jest takie fantastyczne miejsce, że ciągle i myślę, że długo jeszcze będą się one nazywać Bożonarodzeniowe, bo z tym katolickim świętem są  związane. Jest jarmark, wiec są i tłumy, bo ludzie lubią takie rozrywki. Nie dziwi więc, że pojawiają się również rankingi najlepszych wydarzeń tego typu. Zachęcony więc rankingiem ogłoszonym przez CNN postanowiłem udać się do Krakowa, który jako jedyne miasto znalazł się w tym zestawieniu.

    Pojechałem, wszedłem na rynek krakowski i oniemiałem. Znając od wielu lat wrocławski jarmark, nie mogłem uwierzyć w to co widzę. W skrócie –  wielkie badziewie. A gdybym miał opisać bardziej szczegółowo, to byłoby – jedno wielkie badziewie. Nawet czapki nie udało mi się tam kupić, by ochronić resztki umysłu, gdy zawiał wiatr od Tatr. Tą kupiłem dopiero we Wrocławiu. Zaczynam doceniać to co stoi na wrocławskim rynku z przyległościami, chociaż szału nie ma. Przy okazji potwierdziła się znana od lat wiarygodność CNN.

    Są jednak dwa plusy dodatnie w Krakowie. Pierwszy to ten, że posiadają na rynku piękną choinkę, a nie świecącą wielką czapkę karnawałową. Drugi plus to fakt, iż Kraków zarabia na tym wydarzeniu, w przeciwieństwie do Wrocławia, który najatrakcyjniejsze miejsca w mieście oddał za darmo.

     Można by sobie pomyśleć, co to za szczodry i dobry człowiek z tego prezydenta w piastowskim grodzie. Można by tak pomyśleć, gdyby nie rzeczywistość, która burzy takie myślenie. I nie chcąc się pastwić podam tylko jeden przykład. Gdyby  jakaś Wspólnota Mieszkaniowa dbająca o budynek stojący w tym mieście (wygląd budynku – wygląd miasta), chciała upiększyć elewację, naprawić rynnę lub tym podobne rzeczy, to musiałaby zapłacić (i płaci) kilka tysięcy złotych za zajęcie tak zwanego pasa drogowego na kilka godzin. Może to jakaś zasada jest, że jak już zostaje się Prezydentem chociażby miasta, to nie należy przejmować się już swoimi poddanymi. Ci mogą najwyżej kota…  nakarmić w gabinecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...