poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Refleksje z kraju węgla i masek


    Żyjemy w kraju węgla i masek i żeby nas nikt nie posądzał o jakieś tam ciągoty komunistyczne, to węgiel mamy głównie z Rosji, a maseczki z Chin. Węgla się nie udało załadować na największy pociąg świata, więc jedzie sobie zwyczajnie anonimowo. Za to maseczki przyleciały potężnym metalowym ptakiem, więc była to okazja dla pełniącego obowiązki premiera, aby przeciąć troczki przy pierwszej maseczce. I to jest nasz wielki wkład w kulturę światową, bo żaden przywódca na kuli ziemskiej jeszcze tego nie robił.

     Maski i maseczki to teraz najważniejsze słowa i nie jest możliwa żadna publiczna wypowiedź, aby się odbyła bez przynajmniej jednokrotnego wymówienia, jeśli chodzi o lakoniczną wypowiedź, bo w innych to rośnie w postępie geometrycznym. Co ważne, to przez miesiąc czasu doktory, profesory i ministry tłumaczyli mi ciemnemu ludkowi, że noszenie masek przez ludzi zdrowych jest dla nich bardziej szkodliwe, niż chodzenie bez tychże. Przyjąłem, zrozumiałem, zaakceptowałem. Ale przyleciał samolot? No i noszenie masek jest obowiązkowe i to może nawet przez rok czasu. Spoglądam w niebo, czy   następne już nadlatują. Dodając dwa do dwóch, taka myśl mi się w głowie zrodziła, czy aby doradcą rządowym w ważnych sprawach, nie jest przypadkiem prezes ZUS-u?

     Noszę więc tą maskę (chociaż na swoją tyle lat pracowałem, nie po to by się jej wstydzić), jak większość karnych obywateli i męczę się. Z obawą obserwuję prognozy pogody, bo jakby tak słońce postanowiło zrobić sobie lato wiosną, to limit oddechów może mi się szybko wyczerpać. Nikt się oczywiście tym nie przejmie, bo nie wliczę się do statystyki covidowej, a o to w tym wszystkim chodzi.

    Z resztą co ja tam narzekam z powodu jednej maski. Rządzący to mają teraz przechlapane. Ci to dopiero muszą nosić masek: maskę cierpiącego za miliony, maskę opiekuna, organizatora, troskliwą, maskę wszystkich masek i to codziennie i jednocześnie. Jak to dobrze, że jestem tylko małym człowieczkiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...