środa, 11 listopada 2020

Gdzie jest naród?

 

     Gdzie jest naród polski? Cóż! Polacy są wszędzie, ale gdzie jest naród? Nie wiem. Mamy święto narodowe, czyli święto narodu. Na ulice  wyszli ci, którzy uważają, że jest to ich święto i świętują. W związku z tym faktem bluzgające dziewczyny z kartonami schowały się w domach i dzisiaj wyjątkowo nie prowadzą swojej wojny z reprezentantami (a jakże) narodu. Politycy złożyli okolicznościowe  wieńce - każdy pod „swoim” pomnikiem. Narodowe święto, a ich nic nie łączy, chyba, że za połączenie weźmiemy wzajemną nienawiść.

 

     Jak więc, odpowiedzieć na wydawałoby się tak proste pytanie? Wielu mamy takich, którzy chcieliby przejść do historii, jako pomnikowe postacie, ale czy można postawić chociaż jeden pomnik obecnie żyjącym, który nie podzieliłby ludzi?

 

     W kraju nad Wisłą mieszka ponad trzydzieści milionów osób i wśród nich nie ma ani jednej, która    spojrzała by i powiedziała: Tak! To jest mój naród. Naród cwaniaków, kombinatorów, głupich, mądrych, ambitnych. Naród bohaterów i bojących się własnego cienia. Ludzi przedsiębiorczych, ale też leniwych i bez ambicji. Młodych i starych. Nie da się ich wymienić na inny naród, jak chciał jeden polityk w początkach lat dziewięćdziesiątych. Oni tu się urodzili, są i w większości będą.

 

     Historia pokazuje, że łączą nas nieszczęścia dotykające tego narodu, ale czy to oznacza, że mamy czekać na następne. Jeśli narodowe święta, nie są powodem do wspólnej radości, to może lepiej z nich zrezygnować. Wszyscy pójdą do pracy i ileś tam powodów do animozji będzie mniej, bo gdzie jest dzisiaj naród? Naprawdę nie wiem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...