czwartek, 4 lutego 2021

Amerykańskie życie

 

     Amerykańskie życie może być ciekawsze niż słynny amerykański sen. Myślę, że nawet nikt nigdy nie miał takich marzeń, a już na pewno środowiska, które z tego będą korzystać. Otóż! Nowy prezydent, któremu (jeszcze przed objęciem urzędu)  zdarzyło się zgubić w drodze z fotela na sali, do mównicy, złożył podpis pod dokumentem o zwalczaniu dyskryminacji na tle identyfikacji płciowej. Tego właśnie Amerykanom brakowało. To jest to słynne brakujące ogniwo. Jeden podpis, a życie stało się piękne.

 

     Słynne polskie zapytanie: Jak żyć? Ma za oceanem prostą odpowiedź. Jak chcesz i jak ci fantazja podpowiada. To jeden podpis, a dotyczy wielu aspektów życia - od sportu, po edukację. Ja sobie pozwolę skupić   tylko na jednym z nich.

 

     Weźmy taką nową amerykańską tradycję robienia zakupów za darmo. Jest to na tyle nowa tradycja, że jeszcze nie posiada handlowej nazwy, którą można by krzewić w Europie, tak jak na przykład „Black Friday”. Otóż! Może się zdarzyć, że jakiś sprzedawca postanowi (są uparte jednostki, które za nic nie chcą iść z duchem postępu) bronić własnego sklepu przed tłumem takich klientów i jakimś cudem doprowadzi go przed oblicze sędziego. Przy zbiegu przykrych zdarzeń, sędzia może być już stary i w ogóle niepostępowy. Przykra sprawa, bo miały być zakupy, a jest odsiadka. Dramat! Nie jest łatwo przeżyć w tłumie facetów zamkniętych na małej przestrzeni.

 

     I tu zjawia się prezydent z kołem ratunkowy, a któż by z niego nie skorzystał? Wystarczy wtedy w czasie ogłaszania wyroku poczuć w sobie, tą od dawna skrywaną   kobiecą naturę. Każdy normalny człowiek wie, że nie można zamykać kobiety razem z mężczyznami i nie trzeba nikomu wyjaśniać dlaczego. Nazwijmy to sobie humanitaryzmem. Siedzi sobie więc mężczyzna czujący w sobie kobietę, z kobietami, które nigdy  nie poczuły się mężczyzną (chyba, że dyrektor więzienia będzie złośliwy), siedzi i czeka. Skazani, zamknięci w jednej celi, a przecież fizjologii nie pozbawiono wolności, więc siedzi, nic nie robi i czeka. Można robić zakłady, kiedy się doczeka? Ale czy się doczeka, to ja bym nie obstawiał.

 

     Do tej pory nasi skazańcy z zazdrością patrzyli na więzienia skandynawskie, ale myślę, że wkrótce się to zmieni. Czy jest dla nich taka nadzieja? Myślę, że tak. Skoro mamy polityka, który płacze nad konstytucją, to czy nie zapłacze nad ich ciężkim losem? Aby do wyborów!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...