Amerykańskie
życie może być ciekawsze niż słynny amerykański sen. Myślę, że nawet nikt nigdy
nie miał takich marzeń, a już na pewno środowiska, które z tego będą korzystać.
Otóż! Nowy prezydent, któremu (jeszcze przed objęciem urzędu) zdarzyło się zgubić w drodze z fotela na sali,
do mównicy, złożył podpis pod dokumentem o zwalczaniu dyskryminacji na tle
identyfikacji płciowej. Tego właśnie Amerykanom brakowało. To jest to słynne brakujące
ogniwo. Jeden podpis, a życie stało się piękne.
Słynne polskie zapytanie: Jak żyć? Ma za
oceanem prostą odpowiedź. Jak chcesz i jak ci fantazja podpowiada. To jeden
podpis, a dotyczy wielu aspektów życia - od sportu, po edukację. Ja sobie pozwolę
skupić tylko na jednym z nich.
Weźmy taką nową amerykańską tradycję
robienia zakupów za darmo. Jest to na tyle nowa tradycja, że jeszcze nie
posiada handlowej nazwy, którą można by krzewić w Europie, tak jak na przykład „Black
Friday”. Otóż! Może się zdarzyć, że jakiś sprzedawca postanowi (są uparte
jednostki, które za nic nie chcą iść z duchem postępu) bronić własnego sklepu
przed tłumem takich klientów i jakimś cudem doprowadzi go przed oblicze
sędziego. Przy zbiegu przykrych zdarzeń, sędzia może być już stary i w ogóle
niepostępowy. Przykra sprawa, bo miały być zakupy, a jest odsiadka. Dramat! Nie
jest łatwo przeżyć w tłumie facetów zamkniętych na małej przestrzeni.
I tu zjawia się prezydent z kołem ratunkowy,
a któż by z niego nie skorzystał? Wystarczy wtedy w czasie ogłaszania wyroku poczuć
w sobie, tą od dawna skrywaną kobiecą naturę. Każdy normalny człowiek wie,
że nie można zamykać kobiety razem z mężczyznami i nie trzeba nikomu wyjaśniać
dlaczego. Nazwijmy to sobie humanitaryzmem. Siedzi sobie więc mężczyzna czujący w
sobie kobietę, z kobietami, które nigdy nie
poczuły się mężczyzną (chyba, że dyrektor więzienia będzie złośliwy), siedzi i
czeka. Skazani, zamknięci w jednej celi, a przecież fizjologii nie pozbawiono
wolności, więc siedzi, nic nie robi i czeka. Można robić zakłady, kiedy się doczeka? Ale czy
się doczeka, to ja bym nie obstawiał.
Do tej pory nasi skazańcy z zazdrością
patrzyli na więzienia skandynawskie, ale myślę, że wkrótce się to zmieni. Czy
jest dla nich taka nadzieja? Myślę, że tak. Skoro mamy polityka, który płacze
nad konstytucją, to czy nie zapłacze nad ich ciężkim losem? Aby do wyborów!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz