czwartek, 18 listopada 2021

Nie ma co…

 

     Nie ma co się rozpisywać, bo temat jest bardzo przegadany. Od prawie roku istnieje tak zwany paszport covidowy. Dokument marzenie dla wielu ludzi, który miał przywrócić normalność. Nie wiem, czy o taką normalność chodziło? Jednakże ludzie chcieli, więc mają.

 

     Obserwując jednak ilość tych dokumentów w różnych krajach można śmiało stwierdzić, że jest to idealne narzędzie do rozkręcenia dowolnej fali pandemicznej. Otóż posiadacze tychże paszportów mogą się poruszać wszędzie bez ograniczeń (z przeświadczeniem o własnej „nieśmiertelności”) i wymieniają się patogenami do woli, ale ponieważ mają ten dokument, więc nikt im nie robi testów, nikt ich nie kieruje na kwarantannę, mogą legalnie kontaktować się z rodziną w izolacji. A na koniec minister wychodzi na konferencję i przekazuje informację o kolejnych tysiącach zakażeń. Jakie to nieprawdopodobne?!

 

     Trzeba sobie jasno powiedzieć, że do normalnego życia, tego z 2019 roku nie ma powrotu. Raczej jest to powrót do życia w końcówce lat trzydziestych i to nie w ramach historii. Wtedy też na początku przekonywano, że Żydzi roznoszą wszawicę, tyfus, cholerę i nie wiadomo co jeszcze, więc należy ich izolować. A potem już poszło z górki.

 

     Jeszcze jest jedna dodatkowa korzyść z paszportu, że jedni ludzie nienawidzą  tych drugich i to z wzajemnością. Piękne i idealne narzędzie dla zarządzających dowolną społecznością. Miłego życia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...