poniedziałek, 4 lipca 2022

Tropienie dobrych wiadomości

 

     Niczym nawiedzony, od pewnego czasu zająłem się tropieniem dobrych wiadomości. Taka zwyczajna potrzeba organizmu, więc należy uzupełnić braki. Ktoś by powiedział, że wystarczy zapuścić tefałeny albo kurskie i satysfakcja gwarantowana. Jednakże, jak ktoś jest zaściankiem, ciemnogrodem, płaskoziemcą, antyszczepionkowcem, foliarzem i onucą (więcej inwektyw nie pamiętam i bardzo żałuję), to nie jest w stanie ichniej percepcji przyswoić, więc szukam i czasami znajduję.

 

    Parę dni temu głośnym echem odbił się wywiad udzielony niemieckiemu dziennikarzowi przez ambasadora Ukrainy w Berlinie. Wywołał on wielkie oburzenie w Polsce i wielkie milczenie w „Warszawie”. Tenże ambasador stwierdził, że Polacy w historii II Rzeczypospolitej strasznie prześladowali Ukraińców i masakrowaliśmy ich równie okrutnie, jak oni nas. Po tej wypowiedzi postanowiłem przeszukać internety w poszukiwaniu informacji, który to polski oddział miał na wyposażeniu siekiery, topory i gwoździe. Niestety nie ma takiej informacji. I taka refleksja mnie wtedy naszła, że jakby  mój kraj miał, jako swoich bohaterów gości walczących z kobietami i dziećmi, to raczej bym się z nim nie utożsamiał, a o dumie… zadumałem się.

 

     I gdzie tu jest dobra informacja?- ktoś zapyta. Spieszę, więc z odpowiedzią, że taka wypowiedź w przestrzeni publicznej mogła się pojawić, tylko z jednego powodu. Otóż! Tenże ambasador już wie, że Polska, jako kraj już wszystko co mogła (a nawet więcej) ofiarowała Ukrainie, że więcej nie ma z czego i można powrócić do narracji i polityki, która w Kijowie była prowadzona od trzydziestu lat. Przykre, ale z drugiej strony, przynajmniej wiemy, że chociaż jedna przyczyna naszego zadłużenia dobrnęła do końca. Teraz my, nasze dzieci, nasze wnuki i na pewno prawnuki wiedzą na czym stoją. Czyli tak! Od jutra zaczynamy spłatę „ukrainy”, potem nowy wał, pandemię, parę kamieni milowych i już jesteśmy wolni i bogaci! Już czuję, jak wraca chęć do życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...