środa, 28 czerwca 2023

Mamy kosmos

 

Drugi Polak poleci w kosmos. Taka wiadomość dziś dotarła. Cóż! Prędzej, czy później to przecież musiało się stać. Ważniejsze, jednak jest – czy wróci? Po pierwsze, nie wiadomo, czy będzie chciał? Tak się przecież składa, że każdy któremu się uda stąd odlecieć, to wraca tylko w rządowej propagandzie. I druga rzecz, chyba ważniejsza, ten lot organizuje Europejska Agencja Kosmiczna, a europejskie struktury biurokratyczne już dawno nie są gwarantem sukcesu.


Wielu mu pewnie zazdrości. Może dlatego, że nie ma świadomości, że kosmos jest tu i teraz. Chociażby dzisiaj redaktorzy głównych mediów w Polsce podpisali list w obronie wolnych mediów. Tak! To są te media, które wspierały rząd i mówiły jednym głosem w sprawie lockdownów, lipnych testów, przymusu szczepień i segregacji Polaków. To dokładnie te media, które prezentują jednakową narrację w sprawie wojny na Ukrainie, a gdyby przyjąć ich narrację, to ta wojna została już co najmniej trzy razy wygrana. Czy to nie jest prawdziwy kosmos?


Będąc średnio dobrym obserwatorem, to dochodzę do wniosku, że my jesteśmy naprawdę kosmicznie bogaci. Na wszystko nas stać. Wystarczy tylko, że coś się naczelnikowi prezesowi albo premierowi przyśni, a my już to mamy. Samochód elektryczny dla każdego, proszę bardzo. Wielkie lotnisko na łące, proszę bardzo. Elektrownia atomowa, proszę bardzo, będą trzy. Oddać uzbrojenie z jednostek liniowych, proszę bardzo. Kupimy sobie nowe. Fajnopolacy szczególnie to ostatnie bardzo popierają, bo lubią nowości, a do tego żyją w przekonaniu, że uzbrojenie, kupuje się w sklepie z uzbrojeniem, gdzie wszystko stoi na półkach, jak chleb w piekarni i czeka. Wtedy przychodzi do tego sklepu nasz minister i kupuje. Dużo kupuje, więc dostaje rabat, a do tego darmowego hot doga, którego zjada w naszym imieniu, żebyśmy byli bezpieczni.


Oni są bardzo prospołeczni, dlatego mają też mniej kosmiczne sny. Przyśni się im sołtys, to bach, parę stówek dla sołtysa. Czwartoklasista, a niech ma laptopa. Zjawi się babcia we śnie, a to trzynasta emerytura. Dziadek nie jest gorszy, niech będzie i czternasta. A matki? Te się często śnią, bo podrożały hybrydy i Chesterfieldy, więc już nie pięćset, a osiemset się należy.


Życie cudowne, jak sen. Kto o takim nie marzy? I to tu, na naszej ziemi. Jest tylko jeden feler, że przychodzą do nich, we śnie również podatnicy, a oni właśnie w tym śnie mają wciąż nieograniczony zasób gotówki. I ten sen, jest chyba permamentnie realizowany na jawie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...