Co jest potrzebne, aby rządzić światem? Strach. Ludzie kiedy się boją, zrobią wszystko, za obietnicę bezpieczeństwa. Bardzo dobrze to się udało w czasie pandemii. Ludzie posłusznie dali się zamknąć w domach z powodu choroby o śmiertelności 0,00 ileś tam procent oraz przyjąć preparat, tak naprawdę niewiadomego pochodzenia. Kilku ludzi na świecie potrafiło, w ten sposób wdrażać swój plan. Ale przecież każdy kraj ma władze, które to powinny chronić swoich obywateli. Z tym sobie też poradzono, dla jednych wystarczył kaganiec pieniężny, inni już posiadali obyczajowy i to wystarczyło.
Jednakże natura ludzka tak już ma, że potrafi się do wszystkiego przyzwyczaić. I o tym pomyśleli, w zanadrzu już mieli wojnę. Ktoś jednak może pomyśleć, że to nie wyszło, bo tak naprawdę to tylko Polacy dali się przestraszyć. Prawda. Jednakże starania, aby właśnie przez Polskę wciągnąć świat w tę wojnę, były i chyba jeszcze będą. Wielu w to wierzy, chociaż logika podpowiada, że Rosja sama nie jest w stanie takiej wojny prowadzić. Być może liczyła na Chiny i resztę Azji. Nie wyszło, więc pozostają tylko rokowania pokojowe.
Wracamy więc do już testowanego sposobu straszenia świata, czyli klimatu. Wystarczy parę dobrze zmontowanych filmików z komentarzem grozy. Ciężarówki w Bergamo, mogą znowu wyruszyć na ekarany. Do tego usłużne osoby dziennikarskie tłukące, cały dzień, do głowy straszne newsy o nadchodzącym armagedonie i można się już bać, bo przecież wszyscy umrzemy.
A ja pamiętam, gdy będąc dziecięciem na wakacjach u dziadka w rzeszowskim, na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, w czasie burzy dachówki latały niczym kartki papieru. Zerwało wtedy we wsi kilka dachów. Jednakże nikt wtedy nie myślał o tym inaczej niż o kolejnej burzy. Nie dało się na tym zarobić. Żaden wojewoda nie wypłacał zasiłków. Po prostu niektórzy mieli pecha i dach do naprawy. I tyle.
Możemy jednak przyjąć, że nowi klimatyści mają rację i nasza ziemia nas wszystkich zabije. Czy w takim razie jest się czego bać? Już o tym pisałem i powtórzę jeszcze raz Być może strach, a na pewno żal jest wtedy, kiedy ja umieram, a wszyscy wokół cieszą się życiem. Kiedy jednak wszyscy umrzemy… Kto by chciał zostać na świecie sam, jak palec?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz