wtorek, 20 lutego 2024

Młodzi i niezbuntowani

 

Bunt to atrybut i przywilej młodości. Od zawsze młodzi ludzie byli pewni, że naprawią świat i nic nie jest w stanie im w tym przeszkodzić. Odwaga, bezkompromisowość i przekonanie o swojej racji. Wychodząc z domu zawsze zabierali ze sobą ryzyko, niczym kanapki na drugie śniadanie. Tak było, ale czy zawsze tak będzie? Czy ludzi, którzy zyskali dodatkową kończynę w postaci smartfona, stać dzisiaj na realny bunt?


Tak mi się wydaje, że ta dodatkowo zyskana część ciała, jest tylko z pozoru wartością dodaną, gdyż osłabia to wszystko co do tej pory stanowiło o sile młodego człowieka. Tyle się przecież teraz dzieje rzeczy, które kiedyś skłaniałyby młodzież do buntu, a tu cisza. No może jeden z drugim napisze jakiś post i to wszystko na co ich stać. Żyją w telefonie, ale przecież od czasu do czasu trzeba naładować baterię i dobrze by było mieć własne gniazdko, najlepiej we własnym gniazdku, szczególnie kiedy już ma się ponad dwadzieścia lat.


I tu pojawia się problem w jaki sposób zdobyć to swoje gniazdko. Teoretyczne możliwości są dwie, albo kupić, albo postarać się o mieszkanie komunalne. Obecnie kupienie mieszkania oddala się niczym horyzont. Szczególnie po tym, jak była władza wprowadziła kredyt dwa procent. Teoretycznie właśnie dla tych ludzi, a prawda okazała się zgodna z podstawami ekonomii – mieszkania podrożały i młodych ludzi, jeszcze bardziej na nie nie stać. Idąc więc szalonym tokiem myślenia (a szaleństwo, to kolejny przywilej młodości), młodzi ludzie zagłosowali tłumnie na tych, którzy im obiecali kredyt... zero procent. No „nie można pochopnie posądzać wszystkich ludzi o inteligencję”, jak powiedział pan Sowa z Kubusia Puchatka. Na szczęście dla nich tego kredytu nie ma, ale mieszkania też.


Co do komunalnego lokum, jest to zadanie dla cierpliwych par. To znaczy czekasz ty, razem z nadzieją, a czas niespiesznie płynie. Jednak właśnie tutaj jest miejsce dla młodzieńczego buntu. Otóż! Co jakiś czas można natknąć się na informację, że kolejne miasta i miasteczka remontują mieszkania i przekazują je… Ukraińcom. Te właśnie mieszkania, których nie ma dla nich. Więc rodzi się pytanie: Dlaczego młodzi ludzie, zaraz na drugi dzień, nie staną pod oknem takiego burmistrza, czy prezydenta? Dlaczego nie zażądają takich samych mieszkań także dla siebie? Przecież to również z ich pieniędzy, te remonty. Trzeba się chyba oswoić z tym, że dzisiejszy młody człowiek niekoniecznie jest zbuntowany, a w tej sytuacji pozostaje mu kochać swoich rodziców do końca życia – ich lub jego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...