Czasami zastanawiamy się nad tym, co by powiedzieli zmarli ludzie, gdyby mogli spojrzeć na dzisiejszy świat. Listopad na takie rozmyślania to idealny czas, nie tylko z powodu celebracji nad grobami. Skłania do tego również pogoda, lekko psychodeliczna, którą mniej się widzi, a bardziej czuje.
Pomyślmy, co w pierwszej kolejności zobaczyliby ludzie, którzy nie doczekali końca PRL-u. Po pierwsze to odczuliby wielką radość, że już nie ma Związku Radzieckiego, że polscy przywódcy nie muszą już udawać się do Moskwy po instrukcje, że bratnia armia nie stacjonuje na terenie Polski. Szybko by im jednak miny zrzedły, kiedy by do nich dotarło, że w zamian za to, nie tylko instrukcje, ale wręcz nakazy docierają tutaj prosto z Brukseli, a w koszarach stacjonuje jednak obce wojsko, tym razem amerykańskie. Taka zmiana! I żadnego buntu obywatelskiego, to nie wywołuje. Za ich żywota sytuacja nie do pomyślenia.
Zobaczyliby setki tysięcy Ukraińców na ulicach polskich miast, karmionych polskim budżetem, a przecież umierając mieli świadomość, że w naszej historii nie było bardziej okrutnej nacji występującej przeciw nam. Sam z dzieciństwa pamiętam moją kochaną babcię, która bardzo złych ludzi nazywała banderowcami. Wtedy jeszcze nie wiedziałem o co chodzi, a dziś wiem, że było to bardzo adekwatne określenie.
Nie mogliby też nie dostrzec Niemców, którym wcale nie potrzebna jest Generalna Gubernia do realizacji swoich interesów. Ciekawe, czy z ich obecnej perspektywy, wybaczanie to jest to samo, co zupełna niepamięć, tego co się kiedyś wydarzyło? Myślę, że umarli mogą mieć większą zdolność przewidywania ciągu dalszego.
Na pewno ucieszyłby ich fakt, że sami możemy wybierać sobie rząd. Tak zwyczajnie, pójść i zagłosować. Jednakże nie wiem, czy byliby w stanie zrozumieć fakt, iż mając wolność wyboru, permanentnie wybieramy takich przedstawicieli, którzy łupią nas znacznie lepiej, niż biblijny celnik. Z resztą, czy ten fakt ktokolwiek jest w stanie zrozumieć.
Cóż! Po tej krótkiej i pobieżnej obserwacji musieliby dojść do wniosku, że ich życie wieczne to wcale nie jest taki zły stan, że sentyment do ziemskiego życia, to wyjątkowo głupia przypadłość. W przeciwnym razie mogłaby się przebić myśl, że ich pobyt na ziemi, szczególnie tych co walczyli za Wielką Polskę, był niczym innym, jak porażką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz