środa, 2 kwietnia 2025

Jak zrobić polskie igrzyska?

 

Aby zrobić igrzyska, potrzebne są przede wszystkim obiekty, na których je przeprowadzimy. Te na szczęście już od dawna mamy. Budynek sejmu, senatu, ministerstwa sprawiedliwości, w zasadzie powinny wystarczyć. Ponieważ impreza jest robiona, aby zapewnić rozrywkę dla publiczności, dlatego też dobrze jest mieć swoją, ogólnopolską stację telewizyjną, a najlepiej dwie.


Kolejnym bardzo ważnym czynnikiem, gwarantującym sukces, są oczywiście pieniądze. Tych mamy trochę z dotacji rządowych, ale żeby nie nie było potrzeby oszczędzać, bardzo dobry okaże się tani kredyt, najlepiej z niemieckiego banku, który ma doświadczenie z finansowania podobnych inwestycji. Do tego wszystkiego chętnie się dorzucą „miłośnicy” wiatraków i wszelkiego zielonego, a i wierni towarzysze z Europy, którzy uwielbiają naszych zawodników, też grosza dorzucą na reklamę naszej imprezy.


Teraz to już tylko pozostaje ustalić listy kwalifikacyjne uczestników. Oczywiście na początku muszą być na tej liście nasi zasłużeniu działacze, którzy wiernie czekali, aby móc uczestniczyć w tej wielkiej imprezie. Uzupełnimy to znanymi sportowcami i trenerami, bo przecież nie od dzisiaj wiadomym jest, że jak ktoś był znanym sportowcem, to musi być mądry. Do tego dorzucimy jeszcze aktorów, śpiewaków, wszelkiej maści celebrytów, w końcu każdy może mieć przynajmniej raz na dobę przebłysk intelektu. No i oczywiście nie możemy pominąć tych, którym uciekły obydwie kratki do oznaczenia płci na wniosku o wydanie dowodu osobistego. Tym to sposobem mamy zapewniony dostęp do wszystkich konkurencji na naszej imprezie.


Po tej organicznej pracy, określamy konkurencje w jakich się odbędą nasze igrzyska, czyli powołujemy maksymalnie ile się da komisji śledczych i wyznaczmy uczestników. I tutaj w naszym misternym i genialnym planie pojawiają się pierwsze rysy.

Otóż! W tak zwanym międzyczasie, najsprytniejsi, a może najmądrzejsi „zwiali nam” do spółek skarbu państwa, uznając że lepsze są pieniądze podatników, niż zamieszanie wokół ich osoby. Z kolei wierni nasi działacze pierwszoligowi, jak też ci z drugich szeregów zasilili rząd, który jest ogromny, więc musiano ich tam wezwać, a oni nie stawiali oporu. Pozostała więc tylko trzecia i czwarta liga.


Ktoś powie teraz, że to dramat. Nic z tych rzeczy. Należy sobie uświadomić, że to nie jest impreza do zdobywania medali i wyłanianiu zwycięzców. To jest impreza, którą obiecaliśmy naszym kibicom. Oni na to czekali, to jest ich poziom satysfakcji i taką też otrzymują, będąc szczęśliwymi, jak nigdy dotąd.


Jeśli ktoś w tym momencie pomyślał, że ja, tak jak kilka milionów moich rodaków zapomniałem już o oszustwach, zamordyźmie i marnotrawieniu pieniędzy podatników (czyli także moich) przez poprzedni rząd, to jest w dużym błędzie. Fakty są takie, że gdyby komukolwiek zależało na szczerej, prawdziwej i naturalnej dla ludzi sprawiedliwości, to ona by była. W zaciszu gabinetów prokuratorskich, od półtora roku stukały by klawiatury, na których powstawałyby kolejne akty oskarżenia. Niektóre mogłyby być już w sądzie. A w sądzie, sędzia, prokurator i obrońca. Na końcu pozostałoby ogłoszenie wyroku i obojętnie jaki by on nie był, to zmniejszałby ilość naśladowców, a to już byłby nasz bardzo duży sukces.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...