W starym skeczu kabaretu Tey pod tytułem „Z tyłu sklepu” był taki tekst: „Nie możemy powiedzieć, czy nam przywiozą, nie możemy powiedzieć, co nam przywiozą, nie możemy powiedzieć kiedy przyjadą i nie możemy powiedzieć, czy w ogóle przyjadą”.
To były stare czasy, schyłkowego PRL-u, gdzie towarzysze toczyli nierówną walkę z rzeczywistością. Dzisiaj mamy już inaczej. Nasza władza to światli ludzie, ocierający się o brukselską elitę. Jak podają przekaziory obecnie zarządzają nami ci bardziej inteligentni z dwóch możliwych dla nas opcji, a jednak teksty wydają się bardzo podobne do tych z dawnych lat: „nie wiemy, co przyleciało, nie wiemy kiedy przyleciało, nie wiemy gdzie poleciało i nie wiemy, czy w ogóle leciało”. Czas płynie, a niewiele się zmienia. Chociaż nie, jedno zawsze jest pewne i wiadome, to Putin.
Cóż! Tyle forsy wydane, a ciągle coś nam po niebie lata. Jak jednak ma nie latać, kiedy wszyscy wiedzą, że nasz minister obrony, już dawno jest spakowany. To taki polski kapitan Schettino, więc nie wzbudza to wielkiego respektu. Powiedzmy sobie jednak prawdę. Nasze bezpieczeństwo jest ważne dla polityków, kiedy toczy się kampania wyborcza albo podczas akademii ku czci. Na co dzień mamy swój dobrze znany magiel.
Wystarczy spojrzeć na ostatnie dni. Najważniejsza była kłótnia, o to, dlaczego nie było nas wśród delegacji podżegaczy wojennych w Waszyngtonie? Czy winny premier? Czy prezydent? A była to taka świetna okazja, dla każdego z nich, żeby sprzedać nam piękne kłamstwo, o tym że, nas nie było, bo my nie chcemy popychać Ukrainy do kontynuacji tej wojny, gdyż każdorazowo, kiedy nie zgadzają się na pokój, na warunkach zwycięzcy, przy kolejnej dostają jeszcze gorsze warunki. Takie piękne i rzeczowe słowa, mogły paść.
Jednak nie padły, więc została nam tylko prawda. Otóż! My jesteśmy w zupełnie innej koalicji. To jest koalicja płacących bez wahania i wszyscy o tym wiedzą. W tej koalicji jest Polska i w zasadzie tylko Polska, co jest zrozumiałe, bo nie ma na świecie drugiego, tak bogatego kraju. A nasze bezpieczeństwo… Niedługo znów będzie kampania, to się dowiemy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz