Świat należy do dzieci, kto jeszcze o tym nie wie, ten musi
sobie to uświadomić i przyswoić, jako prawdę objawioną. Jeśli już jesteś
dorosły i z jakiegoś powodu nie radzisz sobie w życiu, to musisz wiedzieć, że
nikt dla ciebie palcem nie kiwnie. A dlaczego? Bo to się nie opłaca i raczej
kiepsko sprzedaje.
Polacy lubią się
dzielić dobytkiem, pod warunkiem, że jest to dla biednych albo niedożywionych
lub chorych dzieci. To jest w przybliżeniu dziewięćdziesiąt procent skutecznych
zbiórek w naszym kraju. Dorośli, czy szczególnie starzy ludzie nie powodują spontanicznych
odruchów solidarnościowych. Zrozumiał to nawet najgłośniejszy specjalista od
zbierania pieniędzy, który zaniechał tych prób, bo kogo dziadki obchodzą.
Dziadki to nie to samo, co dziatki, chociaż oba wyrazy brzmią całkiem podobnie.
I to może jest ta luka, którą można by spróbować wykorzystać, rzucając hasło:
Zbieramy datki na nasze dziadki. To jest moja propozycja dla klubów seniora i
tym podobnych.
Właśnie trwają
ferie zimowe. Jak co roku, więc wielka akcja sprawdzania autokarów wiozących
dzieci na zimowiska. Wzmożone kontrole drogowe autobusów, bo co jest oczywiste,
dzieci muszą bezpiecznie dojechać. Natomiast pielgrzymka do Lichenia, może się
tłuc rzęchem po drogach, bo w razie gdyby, to co to za strata dla
społeczeństwa. Może i ktoś uroni łzę, ale to tylko łza.
Dokładnie tak samo
jest z molestowaniem. Wystarczy tylko mgliste przypuszczenie, że dziecko
mogłoby być molestowane i gościu ma pozamiatane. W zasadzie smród na człowieku
pozostaje już na zawsze. Takie idealne narzędzie dla kobiet w trakcie rozwodu.
Nie działa tu niestety równouprawnienie. Żeby jednak nie było tak przepięknie,
to już w przypadku, kiedy kobieta jest molestowana, to ta sama machina, już nie
działa tak sprawnie. Bo kobieta jest dorosła. A dorosłość to jest zupełnie inna
optyka, bez żadnych promocji. Pamiętam, że będąc dzieckiem, nigdy nie marzyłem aby stać się dorosłym. Wydaje mi się, że byłem mądrym dzieckiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz