W samo południe słońce spadało wprost na nagi biust kobiety,
czyniąc ją bardzo radosną. Jednakże już pod wieczór stawała się… taka bardzo
romantyczna, spokojna, wchłaniając ostatnie promienie światła i tylko kiedy
było pochmurno lub padało – zapadała się w nostalgiczną melancholię.
On lubił przesiadywać na ławce naprzeciwko
niej i rozkoszować się pięknem jej nagości. Niczego nie musiał sobie wyobrażać
– znał każdy centymetr jej postaci. To właśnie dla niej zrezygnował z dobrze
płatnej pracy. Zrobił to natychmiast po tym, gdy się dowiedział, iż zwolnił się
etat ogrodnika w parku miejskim. Dzięki temu mógł do woli obcować z kobietą
swojego życia i czynił to niezależnie pory roku, pogody, krótko mówiąc bywał
tam codziennie. Jednakże najpiękniejszym
dniem, na który czekał bardzo niecierpliwie, to był ten, kiedy przychodził czas
na kąpiel jego kobiety. Przygotowywał się do tego bardzo starannie, od wielu
tygodni. Kupował najlepsze środki kosmetyczne, jakie znał. Każdy kto widział go
przy pracy, musiał stwierdzić, że jeszcze w życiu nie widział, aby ktoś tak
cudownie potrafił wykapać kobietę – i c o nie jest łatwe całą z marmuru. Oczywiście,
że mu proponowano, aby zajął się zawodowo czyszczeniem i renowacją pomników,
jego jednak to wcale nie interesowało, chociaż proponowane sumy skusiły by wielu.
On swoje serce, dłonie, a nawet całego siebie oddał dla niej i tylko dla niej.
Z czasem zaczęto go postrzegać, jako
nieszkodliwego dziwaka i tak też traktowano. „Ma facet swój świat”- mówiono.
Rzadko ktokolwiek się do niego odzywał. Omijany był
dużym łukiem Niektórzy, próbowali jednak
dociec przyczyny takiego dziwactwa. On pozostawał
cały czas milczący. Przecież nie mógł im powiedzieć, że znalazł kobietę swojego
życia, która codziennie jest jednakowo piękna, bije od niej zawsze nieopisana radość,
która wysłucha go do końca, bez złośliwych
komentarzy i która jest po prostu jego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz