A na mojej ulicy musi
być modnie, a modne są obecnie ścieżki rowerowe, więc chociażby kawałek, ale
być musi i dzięki temu robi się światowo. Wcześniej była moda na obwodnice i
ulice, ale to już chyba passe. Potem była moda na szybki tramwaj, która
skończyła się, gdy zaczęto robić przystanek co dwieście metrów. To jest zresztą
dobry trend – przystanek przy każdym domu. Można by wtedy wprowadzić podatek
postojowy, na przykład dwadzieścia złotych rocznie od mieszkańca, a ci co mieli
by węzeł przesiadkowy to czterdzieści złotych.
Wróćmy jednak do
naszej ścieżyny. Aby ją zrobić trzeba było zerwać całkiem nowy chodnik, trochę
poorać w ziemi, ukamienować, zalać betonem i na końcu wylać asfalt.
Obserwowałem te prace z wielkim zainteresowaniem, gdyż ciężko było sobie wyobrazić, jak oni zmieszczą
między budynkami, jezdnią, chodnikiem jeszcze
ścieżkę. Przecież kamienica się nie posunie nawet o milimetr, więc jak?
Sposobem. Wystarczy nanieść rysunek roweru i pieszego, i już jest.
Uzupełnieniem tego było zawieszenie znaku zakazu zatrzymywania i postoju, a na
końcu powiedzieć: ta dam! Gotowe. Wszystkie te znaki na nikim nie zrobiły
żadnego wrażenia, bo jak ktoś w tym miejscu jeszcze przed wojną parkował
furmankę to i teraz swojego opelka też tam parkuje, Tak oto powstało wielkie
dzieło o długości około pięćdziesięciu metrów. Można powiedzieć, że wydano full
kasy, żeby nie zmieniło się nic.
Jest to oczywiście nieprawda, bo zmieniło
się całkiem sporo, gdyż pedalarze mając świadomość, że są na swojej ścieżce
rozpędzają się ile sił w pedałach, nie zawracając sobie uwagi jakimiś pieszymi.
Stwierdzenie życie na krawędzi zaczęło nabierać rzeczywistego sensu, a ja
wychodząc z bramy rozglądam się, jakbym wychodził z tajnego spotkania. Ktoś w tym
momencie powie, że się czepiam. I będzie miał rację. Ale czy miasto
zatrudniające z każdym rokiem coraz więcej urzędników, nie mogłoby zatrudnić,
chociaż jednej osoby, która spojrzy na to nie z perspektywy okien limuzyny.
Wtedy byłaby możliwość zobaczenia tego, że równolegle do mojej ulicy, po jej
obu stronach, są dwie uliczki i na każdej z nich bez szkody i konfliktu
zmieszczą się i ścieżki, i chodniki, i miejsca parkingowe i całkiem szeroka
jezdnia jeszcze pozostanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz