środa, 18 marca 2020

Pusty śmiech


Śmiech to zdrowie, a czegóż nam obecnie  bardziej potrzeba?! Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz… Śmiech to śmiech i ogólnie jest to prawda, jednakże gdy wejść głębiej w zagadnienie, to wszystko można pokomplikować. Skąd on się bierze? Z naszych czeluści i w zależności co w nich jest,  taki też śmiech możemy z siebie wydobyć. Pusty śmiech może nam od razu podpowiedzieć, że taki osobnik nie ma zbytnio przepełnionych tychże czeluści, wiec w zasadzie należy się cieszyć, że chociaż tyle się z nich wydobywa. Z kolei przeciwieństwem byłby śmiech pełny, lecz o nim ciężko zdobyć jakiekolwiek informacje. Może, co dziwne, w przyrodzie nie występuje, albo występuje tylko w zamkniętych zakładach. A skoro tak to i wiedza niedostępna.

    Śmiech to także lekarstwo, bo chorzy przecież się nie śmieją. Występuje wiele terapii z tym związanych. I tak dla przykładu na urologii jeśli pacjent posika się ze śmiechu, jest to oczywisty znak, że problemy minęły i na następny dzień może spodziewać się wypisu. Albo weźmy taki rechot. Nie jednego nieprzytomnie zakochanego młodzieńca wyleczył z odurzenia, kiedy jego księżniczka wydobyła go z siebie. Uświadamiał wtedy sobie, że to była kiedyś żaba, którą ktoś nieopacznie pocałował. Śliska miłość – nikt o takiej nie marzy. Śmiech na sali. Teraz to wiadomo, maksymalnie pięćdziesiąt osób, ale w starej rzeczywistości nie było ograniczeń. Jak widać, czasami okoliczności sprzyjają, tym którzy lubią „palnąć” klasyczną głupotę. Wspomnieć należy również tak zwany śmiech półgębkiem. Jeśli człowiek nie ma problemów neurologicznych, to możemy stwierdzić, że mamy do czynienia z typem chwiejnym i niezdecydowanym, co do swojej reakcji. Często nim ona nastąpi, to i tak nikt jej nie widzi, bo czas przecież płynie sobie niezależnie.

Na deser zostawiłem sobie subtelny, albo raczej szelmowski śmiech. Myślę, że jest on najbardziej ciekawy. Jeśli występuje   u facetów, to nie ma specjalnie o czym pisać. Wiadomo, że taki gość chce cię wykorzystać, oszukać, zlekceważyć, czyli ogólnie ma cię za tak zwanego cieniasa. Co innego kobiety. Tutaj szelmowski śmiech to istna poezja dla męskich oczu. To jak akumulator ładujący wyobraźnię. Ja nawet pisząc to, to widzę, te pagórki leśne, te łąki zielone „szeroko nad błękitnym niebem rozciągnione”, te pola malowane w cudowne kolory, te ruczaje, gaje, ptaki i krzaki. W takim uśmiechu się wszystko zmieści. Jedyny problem, żebyśmy tam kiedykolwiek byli. Wtedy moglibyśmy poznać szczery śmiech szczęścia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...