Amerykanie nie przestają zadziwiać świata. Mówi się, że oni
nigdy się nie poddają i mają w sobie gen zwycięstwa. Właśnie znowu wylecieli w
kosmos. Wiadomość sama w sobie nie jest ciekawa, gdyż czynili to wielokrotnie.
Jednakże tym razem to nie jest dzieło rządowej agencji, lecz inicjatywa
prywatna. A skoro ktoś wykłada swoje pieniądze to znaczy, że umie je liczyć,
więc koszt przedsięwzięcia był zdecydowanie lepiej skalkulowany i obliczony na
przyszły zysk, który (jakby to się komuś nie podobało) jest motorem postępu.
Przy tej okazji twórca tego sukcesu Elon Musk stwierdził, że Ameryka to kraj
odkrywców.
Trudno się z tym nie
zgodzić oglądając codzienne obrazki z amerykańskich miast. To przecież
Amerykanie odkryli, że rasistą może być wyłącznie biały człowiek i tak to
odkrycie przedostało się do powszechnej świadomości. A najnowsze odkrycie to
sposób uczczenia pamięci zamordowanego przez policjanta człowieka (kolor jego
skóry ma znaczenie). Otóż! Ku jego pamięci wbiega się do dowolnego sklepu,
bierze towar i podpala ten sklep, bo akurat zniczy w nim nie było. W
ostatecznie może być samochód, bo też daje dobry płomień. Nowoczesne i świadome
społeczeństwo to i działanie jego, nie może być tuzinkowe, zwyczajne.
Naszą tradycją od
paru wieków jest zazdrościć wszystkiego amerykanom. Bo u nas taki zaścianek, ciemnogród
i zabobon. Jednakże w kosmos mnie nie ciągnie (na mieście mówią, że my swoje
planetarium mamy na Wiejskiej w Warszawie) i wolę nasze barbarzyńskie tradycje
w takich razach, czyli trywialne obrzucenie komisariatu kamieniami. Szanujmy i
kochajmy nasze tradycje, bo nowoczesność to, jak widać kosmos, a lepiej w życiu
jednak twardo stać na ziemi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz