Na kabarety, dopóki trwa niekończąca się kampania nie warto i
nie ma sensu chodzić. Po pierwsze, że na razie ich nie ma, po drugie trzeba by
zapłacić za bilety, a po trzecie nie są w stanie wymyślić numerów, które się
dzieją w rzeczywistości. Nikt nie jest w
stanie za tym nadążyć. A jak wiemy, najzabawniejsze są te sytuacje, które w
zamiarze mają być poważne, a wszyscy z nich rechoczą, jak żaby w stawie na
wiosnę.
Gdybym ja ze swoim
od dawna znanym kumplem chciał podebatować i rozmawiał z nim przez massengera,
a on odpowiadał by mi na twitterze, to wszyscy pośmialiby się trochę i
stwierdzili, że ktoś jest idiotą. A tu się takie rzeczy dzieją naprawdę i to
podobno jest poważne. Dwóch kandydatów gada ze sobą (jak duża część znanych mi
ludzi), a każdy z nich jest gdzie indziej, nie widzi i nie słyszy drugiego, ale
rozmawiają. A najciekawsze w tym wszystkim jest to, że jak podają Internety, to
jeden z nich tą debatę przegrał. Mi się to nigdy nie zdarzyło. Zawsze, jak
rozmawiam ze sobą to do mnie należy ostatnie słowo.
Podobno zapytali
jednego z kandydatów o szczepienia i udzielił błędnej odpowiedzi. Taki prosty
temat, a tu pomyłka. Wtedy sobie pomyślałem, a jakbym ja kandydował na
prezydenta, to co bym odpowiedział na takie pytanie? Czy warto i
należy się szczepić? Oczywiście! To jest pierwsza i automatyczna odpowiedź.
Jednakże później uzupełnił bym swoją wypowiedź, że nie z każdym warto się
sczepić. W końcu prezydent musi jakoś wyglądać (nie tak, jak w czasie powodzi na
Podkarpaciu). Jednakże tych, z którymi chciałbym się sczepić jest zdecydowana
większość. Myślę, że nie starczałoby mi czasu na podpisywanie czegokolwiek. Więc
parafrazując klasyka: albo sczepianie, albo pisanie. Nie można z pełnym
zaangażowaniem robić tak różnych i ważnych czynności. Dodam jeszcze, że pięć
lat mogłoby mi nie wystarczyć i tu przychylam się do pomysłu siedmioletniej
kadencji. Jak się poświęcać dla narodu to nie można mówić, że jest mało czasu,
bo czyż to nie jest naszym celem, aby przywódca i jego naród byli szczęśliwi?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz