wtorek, 6 października 2020

Covid jak GPS albo serum prawdy

 

     Człowiek już tak ma, że przyzwyczaja się do każdych warunków, w których przychodzi mu żyć. Tak też jest i z tym najpopularniejszym obecnie wirusem. I dobrze, bo nawet gdyby wirus nie miał na to ochoty, ty my będziemy z nim żyć długo, długo i bardzo długo. Oczywiście, jako laik nie popieram tego żadnymi naukowymi dowodami, a zwykłą obserwacją.

 

     Przypatrzmy się faktom. Otóż! O czasie trwania pandemii (epidemii) decyduje sanepid, który właśnie dostał siedemdziesiąt pięć procent dodatku do pensji na ten czas, z czego wynika, że trzeba być idiotą, żeby ogłaszać jakikolwiek koniec. Weźmy teraz lekarzy rodzinnych, którym za teleporady NFZ płaci, jak za normalną wizytę, to kto o zdrowych zmysłach chciałby, aby mu się jacyś pacjenci szwendali po przychodni. Bez sensu. W szpitalach za kovidowych pacjentów płaci się na tyle dobrze, że aż dziw, że ich jest jeszcze wyjątkowo mało, w stosunku do możliwości. Dołóżmy sobie jeszcze do tego rząd, który do kolejnych tarcz dorzuca sobie każdą regulację, na którą ma właśnie ochotę i do tego może zakazać każdego protestu – właśnie z powodu epidemii. Jasno z tego wynika, że obecna sytuacja może przeszkadzać co najwyżej tobie, ale kogo to obchodzi?!

 

     To gdzieś było na wiosnę, gdy oburzony prezydent Wrocławia komentował zachowanie ludzi, którzy tłumnie, bez dystansu i maseczek wyszli na ulice miasta. Można było pomyśleć rozsądny i odpowiedzialny gospodarz miasta. Zresztą cały czas jest tak przedstawiany, jak tak zwany „ludzki człowiek”, który z troską wsłuchuje się w problemy jego mieszkańców. No i pech! Prezydent ma korona wirusa. Pomyślałem, że teraz to dziesiątki anonimowych obywateli okaże się być zarażonych przez prezydenta. A tu się okazuje, że zakażeni są tylko najbliżsi współpracownicy (co oczywiste) i VIP-y tego miasta. Jakby mit upadł.

 

     Ta nienormalna sytuacja trwa już tyle, że warto sobie zdać sprawę, że teraz da się całkiem bezpiecznie żyć, gdyż słuchając różnych komunikatów i nakazów można wyciągać racjonalne wnioski. A ten jest jeden podstawowy. Otóż! Wirus nie atakuje ludzi w godzinach od szesnastej do dwudziestej drugiej i na ten czas należy przełożyć swoją wszelką aktywność. Skąd ten wniosek? Ano stąd, że w tak zwanych godzinach urzędowych wirus przebywa w różnych urzędach właśnie i przychodniach, a po dwudziestej drugiej w lokalach rozrywkowych, gdzie czatuje do samego rana. Tak więc maskujmy się i róbmy swoje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...