poniedziałek, 21 grudnia 2020

Opłotkami na opłatek

 

     Opłotkami na opłatek przedziera się polska rodzina. Jeszcze rok temu tak mogłaby się zaczynać opowieść science fiction. Mamy jednak dwutysięczny dwudziesty i każda opowieść jest już realna, i każda opowieść jest prawdziwa.

 

     Matematyka, zwana królową wszystkich nauk jest to jedna ze ścisłych dziedzin, gdzie wynik jest jednoznaczny, czyli nie występuje tam żadne „wydaje mi się”, czy „chyba”. Jeśli dodajemy pięć do sześciu, czy też sześć do pięciu, to zawsze da nam to wynik jedenaście. Proste! Logiczne! Nic z tych rzeczy, bo według polskiego rządu do sześcioosobowej rodziny na wigilijną kolację może przyjść pięcioosobowa rodzina, a odwrotnie już nie. Nie ma znaczenia, że są to ciągle ci sami ludzie. I jak to wyjaśnić? Chyba tylko tym, że decyzje podejmują dziś roczniki, które nie miały obowiązkowej matematyki na maturze. Liczenie dzisiaj nie jest raczej w cenie. Dlatego z całą powagą można dzisiaj publicznie ogłaszać, podnoszenie podatków tym ludziom, którym będziemy z tych podatkowych pieniędzy pomagać. Jest to podobne do kiedyś działających firm kredytowych, którym trzeba była najpierw zapłacić za ewentualne udzielenie kredytu.

 

     Podobno na wyspach brytyjskich pojawił się nowy straszny mutant covidowy. Nauczeni doświadczeniem od razu zamykamy połączenia lotnicze z wyspami. Cudownie. Oczywiście w myśl tej logiki (nie będę udawał, że za nią nadążam), wysyłamy do Londynu największe samoloty, aby wszyscy, którzy chcą, mogli się na taki lot załapać. To po co było zamykać?

 

     Strach! Przestałeś się bać? Bardzo nierozsądne. Musisz się bać, bo człowiek, który się boi zrobi wszystko to, co mu każą. Więc wszystkie media będą teraz straszyć od świtu do zmierzchu, siedem dni w tygodniu nowym wirusem. Może się temu nie poddasz i będziesz próbował „żyć”, a może wybierzesz święty spokój. Nie będzie to łatwe. Trzeba pamiętać, że zbyt duże pieniądze są zaangażowane i wielkie do wyciągnięcia, a tam gdzie są pieniądze – litość nie występuje. W zasadzie powinienem zakończyć optymistycznymi życzeniami -  wesołych świąt, ale tak naprawdę to dzisiaj nie bardzo wiem, co to znaczy, więc życzę zwyczajnie -  Bożego Narodzenia, bo tu nie ma żadnych wątpliwości o co chodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...