Szczepionka to teraz na świecie najważniejsze słowo. To jest
takie współczesne: „Sezamie otwórz się”. Wystarczy wypowiedzieć hasło i deszcz
wszelkiego szczęścia spadnie na nas w ilości, którą ciężko sobie wyobrazić. Już
właściwie stoimy przed tą wielką jaskinią i to jest bardzo dobre porównanie, bo
jaskinie kojarzą się z niewiadomym i nieznanym.
Co właściwie
takiego pewnego wiemy o tej wyczekiwanej szczepionce? Otóż! Wiemy, że już jest.
Wiemy, że jeden z szefów firmy, która pierwsza ogłosiła ten sukces, w momencie
chwały – sprzedał sześćdziesiąt procent swoich udziałów. Wiemy również, że
rządy cywilizowanego świata kupują ten towar na pniu, że Anglicy już
przystąpili do szczepienia. Nawet królowa zadeklarowała, że się zaszczepi. Najbardziej
żywotny władca w wielowiekowej historii tego kraju (czyżby słowo historia, było
tutaj kluczowe?). Wiemy, że w Szwajcarii, tamtejsza komisja nie wydała zgody na
dopuszczenie szczepionki do stosowania (ciekawe!). Na pewno wiemy, że
największy orędownik szczepionki w naszym kraju, czyli pełniący obowiązki
premiera – nie zaszczepi się publicznie (jeśli w ogóle). Wiemy, że jedni
lekarze są za, a inni przeciw. Tyle wiemy i na tej podstawie, każdy powinien
podjąć decyzję.
Ale przecież do
tej pory też musieliśmy sobie radzić. Znane powiedzenie mówi, że lepsze jest
wrogiem dobrego. Świetnie działające osocze ozdrowieńców, to sprawdzony lek.
Wystarczy, aby płacić ozdrowieńcom za testy na przeciwciała i chociażby na
przykład tysiąc złotych za oddanie osacza i mielibyśmy go pod dostatkiem, a
kosztowałoby to najwyżej miliony, a nie miliardy. Sprawdza się również
Amantadyna, która daje znakomite efekty i nawet wiceminister sprawiedliwości
się nią ostatnio wyleczył, ale kosztuje ona tylko około dwudziestu złotych za
trzydzieści tabletek, więc jakże mogłaby się okazać poważnym środkiem do walki
z pandemią. Na wszelki wypadek ministerstwo od zdrowia zakazało wypisywać
recepty z tym lekiem w przypadkach zachorowań na covida. I bardzo dobrze! Nie od dzisiaj wiemy, że „prawdziwe
pieniądze zarabia się tylko na drogich słomianych inwestycjach. Ty wiesz co
robi...” ta szczepionka? Ja nie wiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz