poniedziałek, 11 kwietnia 2022

Kto ma aktualnie dwa nagie miecze?

 

    Nie mam pojęcia, czy aktualnie ktoś, gdzieś uczy logiki, a jeśli nawet to używanie jej jest obecnie bardzo niepopularne. Czy komuś to przeszkadza? Może paru wariatom, takim jak ja. Nie ma się więc czym przejmować, przecież nikt nie  będzie zadawał pytań z tym związanych. W ostatnich dwóch latach życie się o tyle zmieniło, że w skali globalnej wciskani jesteśmy tylko w jeden temat, który narzuca światowa medialna narracja. Ciężko się od tego uwolnić nawet takim małym żuczkom, jak ja, bo gdzie nie spojrzysz, tylko właściwe plakaty, właściwa treść i poprawny przekaz.

 

       Wciskają mi to w głowę, jednakże broniąc się pozwalam sobie na luźne myśli i czasami je wyrażam. Kiedy z każdej strony (teoretycznie przeciwnej) słyszę to samo, to moje szare komórki nabierają takiej aktywności, jakby dostały dużą porcję doplaczy.

 

    Rosja zaczęła wojnę na Ukrainie w 2014 roku. Wtedy to nie był temat wart eksponowania, dlatego można było przeczytać różne ciekawe materiały z tym związane. I tak się okazało, że tylko w 2016 roku Ukraina wyeksportowała do Rosji broń o wartości 169 milionów dolarów, co oznaczało, że rosyjski import z tego kraju zwiększył się o 72 procent. Tylko przypomnę – od dwóch lat trwa wojna między tymi krajami. To jest też ten czas, kiedy Unia Europejska nałożyła embargo na sprzedaż broni do Rosji. Ciekawe po co Rosjanom była ta broń? Może na defiladę na Placu Czerwonym?

 

     W lutym tego roku rozpoczął się drugi etap tej samej wojny. Ropa i gaz stały się strategicznym towarem, wręcz kluczem do sukcesu każdej ze stron. Jeśli chcesz być fajny i ładny, i stać po właściwej stronie powinieneś się nawet   brzydzić na samą myślą o rosyjskiej ropie i gazie, no chyba że tankujesz ukraiński czołg. Wtedy to lepiej spuścić zasłonę milczenia i udawać, że mamy perpetuum mobile.

 

     Nasze niezależne i obiektywne media (to oczywiste, że innych nie mamy) rzetelnie informują nas codziennie o sytuacji na froncie. Wiemy więc, że rosyjscy żołnierze i ich sprzęt padają, jak muchy w lecie. Po drugiej stronie giną tylko cywile (ci którzy, nie uciekli do Polski). Czyli, że jak po wojnie nie oddamy im cywili, to co tam będzie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...