Rosjanie systematycznie niszczą Ukrainę swoimi pociskami, nie licząc tych rakiet, które się wymkną spod kontroli obrońców. O jednej wiemy, a reszta pozostanie milczeniem. Na szczęście polski rząd jest przewidujący i dalekowzroczny, dlatego nie czeka i sam postanowił wyniszczyć Rzeczpospolitą, pozbawiając tym samym Putina powodów do ataku na kraj nad Wisłą. Taka postawa oczywiście napawa optymizmem całe społeczeństwo.
W tę retorykę wpisują się dzielni wojowie w wieku frontowym, na uchodźctwie, którzy w Krakowie na rynku apelowali do nas, abyśmy im wszystko oddali, bo jeśli nie, to będziemy następni (z pewnością słuchają polskich mediów głównego nurtu). To jest tak zwany nowoczesny patriotyzm. Czyli ja spier..., ale wymusicie…
Spróbujmy więc przyjąć ten tok myślenia. My oddajemy wszystko, a oni mimo tego przegrywają wojnę (taki scenariusz jest również realny) i sprawdza się, to że jesteśmy następni. Co wtedy? Wyciągamy dzidy i piki z muzeów do obrony, a łuki i kusze, to będzie nasza artyleria?
Dlatego nim się podejmie jakiekolwiek działania, to trzeba przypominać fakty. Ukraina przez trzydzieści lat była dofinansowywana pieniędzmi z zachodu, w tym również z Polski. To wszystko w różnych formach zostało rozkradzione. Korupcja to stan codzienny i nic się nawet dzisiaj nie zmieniło. Można przytoczyć chociażby przykład rzeczniczki Straży Granicznej, która w mediach społecznościowych lansowała się pod Wieżą Eiffla. Każdy ich prezydent w krótkim czasie, stawał się właścicielem okazałej willi (pałacu). Ile więc wynosi pensja prezydenta tego kraju? To ci właśnie beneficjenci systemu korupcyjnego w głównej mierze siedzą w Polsce i to do nich rząd kieruje budżetowe środki.
To dla nich są prowadzone różne zbiórki i im się pomaga, a prawdziwa ukraińska bieda siedzi w piwnicach i się modli. Czy ktoś słyszał, żeby sami Ukraińcy robili jakieś zbiórki na ratowanie swojego kraju? A przecież gdyby coś takiego było, to jest mnóstwo ludzi dobrego serca, którzy by to nagłośnili. Warto przypomnieć jeszcze, że średnia pensja na Ukrainie w przeliczeniu na złotówki to 2450 zł. Czy z taką kasą można imprezować w Polsce? I jeszcze jedno pytanie: Czy zna ktoś jakiś powód, że po wojnie się to zmieni?
Szkoda ludzi, którzy umierają w czasie tej wojny, jednakże jeśli ich rodacy nie wykazują się empatią, to czy my powinniśmy dla nich ją mieć? Cóż! My mamy jeszcze sumienie, i to jest bardzo dobrze. Brakuje nam tylko rozumu, by wreszcie pomagać mądrze, z korzyścią zarówno dla nich, jak i dla nas. Na szczęści (i w to wierzę), czas potrafi leczyć tam, gdzie inne środki nie działają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz