niedziela, 17 września 2023

NIK-t wszystkiego ci nie powie

 

Nikt wszystkiego ci nie powie, a wraz z upływającym czasem będziesz wiedział coraz mniej. Zostaną ci tylko jakieś liczby bez uczuć związanych z nimi. Dlatego najcenniejsze są zawsze wspomnienia bezpośrednich świadków wydarzeń i ich historie.


A było tak. Zamknięte przychodnie na głucho, uprawiające jedynie leczenie telefoniczne. Gdyby to był Monty Python, to śmiałbyś się do rozpuku, ale to była (i ciągle jest) rzeczywistość. Masz szczęście w swoim nieszczęściu, bo jest lekarz, który przyjeżdża na wizyty domowe. Bada cię dokładnie i już wiesz, że masz ostre zapalenie płuc, czyli skierowanie do szpitala. Naoglądałeś się w telewizji reportaży o stojących przed szpitalami karetkach z pacjentami i wożeniu ich pomiędzy nimi, więc unikając tych atrakcji jedziesz tam prywatnym transportem. Na miejscu cisza, nikogo nie widać i wszystko pozamykane. Jest dzwonek, którego używasz, jednak nic się nie dzieje. Od razu żałujesz, że nie ma kija, którym można by walnąć w parapet. Jest jednak nadzieja, bo po długim czasie wychodzi do ciebie pielęgniarka. Nie oczekiwałeś od niej empatii, więc nie jesteś rozczarowany. Czyta skierowanie i informuje, że najpierw trzeba zrobić test i znika za drzwiami. Zjawia się po dłuższej chwili z testem. Pytasz, jak długo będziesz czekał na wynik? Okazuje się, że to może być godzina, dwie, a może trzy. Wszystko zależy od przysłowiowej pani Krysi, kiedy się za to zabierze. Czekasz więc chory na dworze, niezależnie od pogody i nikogo to nie obchodzi. Po długim czekaniu, dostajesz wiadomość o pozytywnym wyniku testu i możesz przekroczyć drzwi szpitala.


Wchodząc do środka widzisz wielki, ogrzewany, pusty hol, w którym mogłeś czekać, ale nie mogłeś. Potem robią ci prześwietlenie i ze swoim potwierdzonym zapaleniem płuc trafiasz na oddział specjalisty od leczenia wątroby. Trafiasz na salę, podają ci tlen (to w zasadzie jedyne lekarstwo) i jakąś kroplówkę na wzmocnienie organizmu i leżysz, bo nikt z personelu do ciebie nie zajrzy. Na sali czeka cię jednak niespodzianka, bo wbrew powszechnej narracji jesteś jedynym niezaszczepionym pacjentem. Kiedy kończy się kroplówka, wciskasz guzik, aby przywołać pielęgniarkę i czekasz. Czekasz, a czas płynie i płynie. W końcu zagląda przez okienko w drzwiach i dalej czekasz, bo musi się przebrać w kosmiczny kombinezon. W tym momencie masz następną zagadkę, bo do śluzy przed drzwiami wychodzą pacjenci odbierając posiłki, a także do łazienki i zaczynasz się zastanawiać, dlaczego ten wirus zaraża na sali, a poza nią już nie?


Leżysz więc, bo nic specjalnego się nie dzieje, poza tym, że przez dwie noce sąsiedniego pacjenta namawiają lekarze na respirator. Myślę, że to był świetny pomysł, żeby ludziom z dziurawymi płucami wtłaczać tlen pod ciśnieniem. Sąsiad się jednak nie zgodził, żyje i wyszedł ze szpitala o własnych siłach. Ty po dziesięciu dniach też wychodzisz z workiem na śmieci, w który musiałeś zapakować wszystkie swoje rzeczy. W sumie miałeś szczęście, że twój organizm się nie poddał, bo gdyby nie…



Niespodzianki z twojego leczenia się jednak nie kończą, bo po wielu miesiącach dowiadujesz się z raportu NIK, że leczyło cię ponad trzydzieści osób personelu średniego, chociaż tych ludzi nie widziałeś, to oni jednak cię leczyli, a już cudowne jest to, że lekarzy było ponad dwudziestu, jakim cudem ich nie zapamiętałeś? W każdym razie oni na pewno musieli być, bo odbierali dodatki covidowe. Próba zrozumienia tego faktu, gdy wciąż słyszysz o braku lekarzy w szpitalach, jest chyba stratą czasu.


I kolejna ciekawa rzecz po opublikowaniu raportu przez NIK. Otóż! Okazuje się, że wśród naszych polityków nikt nie chciał wprowadzać lockdownów, segregacji sanitarnej, zmuszania do szczepień i tak dalej. Nikt nie winny, wszyscy święci. To sytuacja wypisz, wymaluj, jak w procesie norymberskim. Różnica jest tylko taka, że tamten się jednak odbył.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...