czwartek, 12 października 2023

Tak się rodzi…?

 

Na porodówce w godzinach popołudniowych, rodząca kobieta, w wielkim skupieniu, ogląda debatę wyborczą. Jest bardzo skupiona na tej czynności, kiedy do sali wchodzi położna, która zwraca się do niej słowami:

- Proszę pani, czy zechciałaby pani teraz poprzeć…

- … chyba nie ma pani na myśli, tego starego dziada i jego wiernego kłamcę, co to rozdają moje pieniądze na lewo i prawo. Cwaniaki, którzy jedną ręką wręczają sto złotych, żeby drugą zabrać mi tysiąc. W życiu!

- Nie. Ja tylko próbuję panią zachęcić, aby poprzeć…

- Naprawdę? Mam poprzeć tego drugiego dziada, co to potrafi obiecać wszystko, co tylko się każdemu zamarzy? Pamiętam, jak obiecał nam drugą Irlandię, a skończyło się na Brukseli i to nie dla nas, a dla niego.

- Rozumiem panią, kochana, ale gdyby pani poparła…

- Pani jednak żartuje. Tego gościa, co chce mnie pozbawić gotówki, a w zamian dać kolorowe świadectwa. I do tego jeszcze, gdy czyta, to płacze. Chciałaby pani mieć w domu ryczącego faceta?

- Oczywiście, że nie. Fakt jest jednak taki, że jest pani rodzącą kobietą, więc należy trochę poprzeć…

- Serio! Może te kobiety, co to, gdy się budzą, najpierw długo zastanawiają się, jakiej są płci, a kiedy wyjdzie im, że jednak są kobietami, to wszystkie myśli krążą im wokół skrobania. Nie wiem! Świąd jakiś mają, czy co?

- Wszystko to prawda, moja kochana. Jednak, jest pani w takiej sytuacji, że musi poprzeć…

- Droga pani, ja nic nie muszę! Jeśli jednak pani nie przestanie mnie naciskać, to mimo tego, że mój mąż zapomniał przywieść mi kapci, wstanę i pójdę na bosaka. Nie zamierzam już dłużej pani słuchać.

- Kobieto! Czy wreszcie się pani uspokoi! Nie da mi pani dojść do słowa, a tymczasem już prawie główkę widać, więc zamiast gadać, jak nakręcona, weźmie się pani wreszcie w garść i poprze teraz trochę, bo coś wielkiego nam się rodzi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...