środa, 13 grudnia 2023

Ministerstwo Równości

 

Marzeniem komunistów od grubo ponad stu lat jest wprowadzenie równości. Jak do tej pory ciągle to się im nieudaje. Chociaż procentowo najbliżej tego ideału jest Korea Północna, to i tam ciągle są równi i równiejsi. Nasi towarzysze długo myśleli, dlaczego tak jest? W końcu odkryli przyczynę takiego stanu rzeczy. Otóż! Wszędzie tam, gdzie usiłowano tą mityczną równość wprowadzić, brakowało tego czegoś. A tym czymś, czego brakowało, to brak Ministerstwa Równości. Jednakże aby tak od razu ludzi nie płoszyć, to na początek będzie pani od ministra, bo tak siebie kazała nazywać. Nie jest łatwo wyrównać trzydzieści osiem milionów obywateli, bo te dwa miliony nowych braci, jest poza wszelkim równaniem, co widzimy na co dzień.


Na początku należy zmienić to, co rzuca się od razu w oczy. Otóż! Jedni ludzie potrafią się ubrać w strój warty kilkadziesiąt tysięcy złotych, a inni maja odzież z second handu. Nie może tak być. Dlatego należy podążyć za Mao, wielkim guru lewicy i ubrać wszystkich w jednakowe mundurki. Przemysł odzieżowy odetchnie, bo duża produkcja, a koszty niewielkie. Potem łysym rozdać peruki, raczej krótkowłose, bo koszty, a długowłosych dorównać do perukowców. Już wtedy będzie nieźle. Grubym podwyższyć podatki o pięćdziesiąt procent, chudym obniżyć o dwadzieścia. Jedni pójdą na dietę, drudzy się trochę najedzą i po około dwóch miesiącach będą się mogli spotkać na wspólnej wadze. Wysokich nie można podciąć, chociaż może niektórzy by chcieli, ale za to małym można rozdać szczudła, niechaj wreszcie kupią sobie towary z najwyższej półki. Politycznie to źle brzmi, ale chodzi o zwykłą półkę, czyli regał. Brzydkich można znowu przestraszyć, żeby założyli maski i tym sposobem mamy równość dla milionów.


To jest plan na klasyczne pierwsze sto dni urzędowania, a jeśli będą następne, można będzie się podjąć trudniejszych wyzwań. Na przykład rozwiązać problem mieszkaniowy. Doraźnie to wszyscy działacze i parlamentarzyści o wrażliwych sercach mogą rozdać potrzebującym swoje nadmiarowe domy i mieszkania. W następnym kroku powinno się stworzyć standard mieszkaniowy, załóżmy pięćdziesiąt metrów kwadratowych dla rodziny. Tym sposobem każdemu, kto ma większe mieszkanie dokwaterujemy tych, którzy nic nie mają. To nie będzie specjalnie trudne, gdyż wielu dostojnych z obecnej władzy ma dziadków, którzy w latach czterdziestych ubiegłego wieku taką operację przeprowadzali. Wystarczy zapytać.


Zapomniałbym o najważniejszym postulacie, czyli aborcja dla wszystkich. Tu proponowałby najpierw po obowiązkowej ciąży dla wszystkich walczących feministek. Niech w końcu doświadczą tego, o co tak dzielnie walczą. Też powinny mieć równy dostęp, nie można wykluczać żadnej grupy społecznej. A nie od dziś wiadomo, że teoria, to nie to samo co praktyka.


I może, żeby pani od ministra się nie przepracowała, to dorzuciłbym jeszcze jedną małą rzecz, wynikającą z tak zwanej ostatniej chwili. Dla wszystkich w tym roku się jeszcze nie uda, bo czasu nie wystarczy, ale chociaż dla dzielnych Jagodzian po jednej menorze, aby mogli w płomieniach dostrzec ogień zmian, do którego doprowadzili.


Na koniec jeszcze taka refleksja, że wśród tylu dziwnych ministerstw w poprzednim, jak i w najnowszym rządzie, ciągle nie ma miejsca dla Ministerstwa Dziwnych Kroków Polskiego Rządu. Mam ogromne przekonanie, że jest ono niezbędne, jako jedno z kluczowych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...