czwartek, 21 grudnia 2023

Sienkiewicz – ostatni zajazd na TVP

 

Pan Sienkiewicz w obecnym rządzie minister kultury. Dlaczego akurat kultury? Może nie było innych chętnych, a może dlatego, że ma historycznie kulturalne nazwisko i to wystarczyło. W ludzkiej pamięci, jednak w żaden sposób nie nawiązał do swoich historycznych przodków. Najbardziej został poznany, kiedy w mało literackich słowach podsumował swoje poprzednie rządy, kończące się w mało literackich słowach, że przypomnę tylko te nadające się do zacytowania: „… i kamieni kupa”. Zapamiętany został również z tego, kiedy odgrażał się, wobec białostockich kiboli, że „już po was idziemy”. Tak po nich szedł, że chyba nawet nie wyszedł z Warszawy. Potem przypomniał się szerszej publiczności, kiedy napruty (przymiotniki proszę dobrać samemu) chodził po sali plenarnej polskiego sejmu. I to tyle.


Obecnie dostał zadanie przemiany TVPis w TVN Bis, co właśnie się realizuje. Odbył się więc najazd, jakiś osiłków na siedzibę telewizji, podobno publicznej. Co to za ludzie? Może to ci kibole, po których w końcu poszedł, tym razem będąc w palącej potrzebie. Odbyło się to wszystko na podstawie uchwały sejmu. To jest właśnie przywracanie praworządności, bo jak pamiętamy PiS zmieniał prawo rozporządzeniami. Jaki będzie następny etap praworządny prawnie? Może ziewnięcie przewodniczącego, albo marszałka przed rotacją? Warto jeszcze przypomnieć ludzki odruch szefostwa TVN-u, które wspaniałomyślnie zwolniło swoich byłych pracowników z zakazu podejmowania pracy u konkurencji. Szlachetność niespotykana. Jest cudownie. Jagodzianie wiwatują. Warto było zarwać nockę.


W tej beczce miodu, jest jednak łyżka dziegciu, o której nikt nie pomyślał. Otóż! Obie te formacje, które niby walcząc ze sobą, a tak naprawdę wzajemnie się wspierając, zdążyły już ludzi podzielić. Te podziały poszły na tyle daleko, że dotknęły nawet życie rodzinne. Są takie rodziny, w których już od lat mąż oglądał telewizję rządową, a żona TVN. Każdy miał swój telewizorek i żyli sobie spokojnie w takiej symbiozie. Co teraz z nimi będzie? Jedna będzie latać po pokojach, aby nie uronić nic ze starego i nowego TVN-u, a co z tą drugą osobą? Złość, frustracja, a to już prosta droga do konfliktów i przemocy. Czy pani od ministra rodziny jest na to przygotowana? Szczególnie, kiedy to nie jest rodzina LBGTQXYZ? A tak pięknie mówiono, zupełnie niedawno o miłości i pojednaniu. Na całe szczęście, przynajmniej nie będzie już abonamentu radiowo-telewizyjnego, który tylko niedobitki płaciły. Teraz będzie opłata dla wszystkich, rozliczna w zeznaniach PIT. Wesołych Świąt!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...