wtorek, 23 stycznia 2024

Wsi spokojna, wsi wesoła

 

Za nami już najbardziej uczciwe wybory w naszej historii. Jest też jednogłośnie wybrany najbardziej demokratyczny lokal wyborczy. Tak! To ten na wrocławskim Jagodnie. Zawczasu już o tym wiedział, wówczas kandydat, a dzisiaj poseł Zimoch, który przed lokalem częstował wyborców kawą. Wiadomo, kawa to nie plakat wyborczy, więc żadnej ciszy nie zakłóca. I tak właśnie należy postępować. To jest nauka dla przyszłych kandydatów. Nie ma co wsłuchiwać się w ciszę, tylko ruszyć cztery litery i rozdawać ciepłą kiełbaskę, kawusię, chociaż najlepsze wyniki i tak daje pizza.


Nowa władza trwa już sześć tygodni i to jest ten czas, żeby stwierdzić, że mamy najbardziej praworządny rząd z wszystkich praworządnych rządów. Potwierdziły to wszystkie europejskie komisje i najbardziej uczciwi europejscy biurokraci. Słowem mamy tyle orzeczeń, uchwał, wyroków sądów i trybunałów, że każdy może wybrać coś dla siebie. Jak komuś nie pasuje sąd, czy sędzia, to zwyczajnie może udać się wzorem marszałka do wybranego sądu i bez obaw oczekiwać na rozstrzygnięcie. Żadna rozwinięta demokracja do tego nie doszła, a my już mamy.


Jest też dobra wiadomość dla wielbicieli Ukrainy, którzy po upadku poprzedniego rządu bali się, że jak już nie będzie zabezpieczenia poprzez taśmy z Podkarpacia, to pomoc się skończy. Niepotrzebnie! Ale kto mógł przewidzieć, że będziemy mieli mniejszość ukraińską w rządzie. Więc, wszystko dobrze się skończyło. Wczoraj premier nawet złożył hołd w Kijowie i obiecał… kiedyś pewnie dowiemy się co i ile? Cóż! Przez dwa lata Amerykanie ładowali w ten biznes miliardy dolarów, nic nie osiągając, ale my to zmienimy. Brawo! Każdy kto spogląda na swój portfel wie, że tak na pewno będzie.


Dobry czas nastał też dla rodziców i nauczycieli. Rodzice nie będą już musieli swoich dzieci uczyć, a i nauczyciele mogą się o dwadzieścia procent miej starać, w dodatku w majestacie prawa. No wymarzona sielanka. Może tylko dzieci będą głupsze, lecz kto to zauważy, kiedy wszystkie będą takie same. No kto?


Jak widać ciężka praca została wykonana, więc z wdzięczności należy się wszystkim święto. I takie też będzie. Największe święto demokratów pod dyrekcją świętego Jurka. Już najlepszy marszałek zapowiedział, że odda na licytację... nie swoją bramkę, prezydent Warszawy, aby nie być gorszy, odda nie swój głośnik, a minister obrony nie swoją grochówkę. Do tego znani i lubiani dorzucą jakieś (chyba swoje) niepotrzebne ciuchy lub inne gadżety i można licytować, a potem usiąść wygodnie i uśmiechać się, bo przecież długie lata na taki uśmiech czekali. To śmiejmy się, zanim jakiś lewy aktywista nie stwierdzi, że nasz uśmiech ma znamiona nienawiści i nie naśle na nas trzyliterowych służb.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...