niedziela, 23 czerwca 2024

No i wyszliśmy z grupy

 

Wyjątkowo w tym roku przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej nie było specjalnych oczekiwań, tak jak to dawniej bywało, aby przynajmniej wyjść z grupy. A oni to zrobili. Mało tego, wyszli z tej grupy, jako pierwsi. To taki stary konspiracyjny sposób, przychodzisz ostatni i wychodzisz pierwszy. I to się bardzo chwali. Jak towarzystwo nam nie odpowiada, to nie ma co przeciągać imprezy. A nam to towarzystwo wyjątkowo nie leżało, bo wiadomo Holandia, to siedlisko wszelkiego paskudnego postępu, Austria niby cichy i spokojny kraj, a Hitler? Skąd on się wziął? No i do tego Francuzi z tą swoją manią wielkości, dawno przebrzmiałą. Brawo chłopaki.


Wiadomo, że są malkontenci, którzy narzekają, że nie tak to miało wyglądać. Cóż! Uśmiechnięta koalicja, też obiecywała złote góry, a zostały tylko góry rachunków do zapłacenia i nikt nie nawołuje trenera Donalda i jego drużyny do dymisji, więc co się czepiać piłkarzy.


A piłkarze mają jednak swoje sukcesy i dokonania, których przez całe dekady nikt nie będzie w stanie poprawić i trzeba być z tego dumnym. Bo czy istnieje jakakolwiek drużyna, która nie oddając przez sto dwadzieścia minut ani jednego strzału na bramkę, potrafiła wygrać mecz?! A tak właśnie było w barażowym meczu z Walią. Jest to rekord nie do pobicia. Niestety na samych mistrzostwach zmienili taktykę i jednak się nie sprawdziła. Stąd wyjście i do domu, bo co by nie mówić, to mistrzostwa najlepiej ogląda się w domu, więc nie możemy im tego zabronić.


Niech patrzą, jak to robią inni, a potem dziadki z reprezentacji niech wychowują wnuki, a młodzi niech się wezmą do pracy. W końcu świat nie kończy się na tych mistrzostwach, no chyba że dla nas. Czas to zmienić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...