Dotychczasowa nasza wiedza, zależnie skąd była czerpana informowała nas, że piekło należy do diabła, szatana, czy też lucyfera. Mamy jednak diabelsko szalone czasy, które ni stąd, ni zowąd informują, że piekło jest... kobiet. Na szczęście nie wszystkich, a tylko tych, których nie uroda, nie elokwencja i nie powierzchowność informują o ich kobiecości, a jedynie Pesel. Ciągną do tego swego piekła takie młode i naiwne, które być może jeszcze wczoraj nie wiedziały, jaką posiadają płeć, ale przynajmniej dzisiaj identyfikują się, jako kobiety. Całe to środowisko jest oddalone miliony kilometrów od kościoła i Boga, jednakże potwierdzając istnienie piekła, wbrew swoim intencją wskazuje, że jest też niebo. Piekło i niebo, czyli bardzo ważny dogmat wiary.
A w tym niebie jest pewien pan kioskarz, którego znam od lat. Taki prawdziwy pan, jak ze starych dobrych filmów, który i zagada, i doradzi, i schowa pod ladą to na co czekamy. Ten właśnie pan z końcem miesiąca likwiduje swój kiosk. Dlaczego tak się dzieje? Dokładnie z tego samego powodu, jak w setkach takich przypadków w tym kraju? ZUS, czynsz, energia i tak dalej. Dodajmy, że podobne problemy dotyczą również jego stałych, a także przypadkowych klientów, przez co ci przychodzą rzadziej, kupują mniej i koło się zamyka.
Trudno aby było inaczej, gdy większość energii skupione jest wobec sposobów, jak to piekło zainstalować i urządzić. Nie ma wtedy czasu, a może i ochoty, aby budować lotnisko, czy kolej. Przecież do piekła można trafić bez tych środków transportu, a i energia tam jest darmowa i niewyczerpana.
Cóż! W tej sytuacji z nieba zostaną tylko anielskie trele, które być może jakimś cudem w porę zostaną usłyszane na Jagodnie i w Wilanowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz