Drodzy kochani i umiłowani! W życiu zdarzają się czasami rzeczy bolesne, szczególnie wtedy, kiedy do nas w końcu dotrze, to co tak naprawdę zawsze wiedzieliśmy. Otóż! Demokracja to są rządy ludu, a to oznacza, że w kraju położonym nad Wisłą, rządzę ja, rządzi pan, pani, a także on, ona i nawet ono z onym i to jest właśnie cały wielomilionowy rządzący lud.
A jak my rządzimy? Nie ma wątpliwości, że czynimy to z wielkim rozmachem. W ciągu niespełna roku doszliśmy do wniosku, że wiele przedsięwzięć nam się zwyczajnie nie opłaca. Mógłbym je tutaj wymienić, lecz cała lista byłaby dłuższa niż Litania Loretańska, a poza tym skoro rządzimy to ją znamy.
Jednak żeby nie powstało radosne wrażenie, że akurat nam to nic się nie opłaca, to można wymienić też kilka takich, które się opłacają i przynoszą całkiem niezłe dochody z podatku. Chociażby nasza rodzima firma, która wprowadziła i zdominowała nie tylko polski rynek w dostarczaniu przesyłek, czyli tak zwane paczkomaty. Całkiem dobrze nam idzie produkcja pelletu, co jest ważne w dobie różnych zakazów związanych z węglem. I jeszcze parę firm i dziedzin mógłbym wspomnieć, które psują ten nasz dumny stan nieopłacalności, zapewne przyjdzie na to czas, tak jak przyjdzie czas na to, żeby one też dołączyły do naszej litanii nieopłacalności. Właśnie zaczęliśmy nad tym intensywniej pracować.
Nasza bystra spostrzegawczość pozwoliła nam się bardzo szybko zorientować, że wśród nas ciągle jest sporo ludzi o wybitnych osiągnięciach naukowych i to w kluczowych dla rozwoju kraju dziedzinach. Na szczęście większości już się pozbyliśmy, bo nie ma takiej siły i takiej mocy, która zepchnęłaby nas z obranej drogi. Przypominam! Tutaj my rządzimy!
A wszystko to jest wyraz naszego sprytu. My nie będziemy się męczyć i pracować, bo przecież... rządzimy. To wszystko co musielibyśmy ciężką pracą zdobywać, jest blisko, na wyciągnięcie ręki. Wystarczy przekroczyć granicę na Odrze, gdzie każda rzecz już na nas czeka. I jeszcze taka złota myśl zjawiła się do rozważenia, czy nie logiczniej i taniej byłoby nam uczestniczyć w wyborach do Bundestagu? W sumie to przecież rząd i parlament w Warszawie, też nam się nie opłacają!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz