To ważne pytanie. Gdzie jest Polska? A może już należy pytać, czy jeszcze jest Polska? Są tacy co twierdzą, że to już tylko polskojęzyczny kraj, jednakże, szczególnie ci, którzy mieszkają w dużych miastach wiedzą, jak trudno jest usłyszeć polski język. Teoretycznie te wszystkie odczucia można zmienić, gdyż mamy jeszcze jakąś tam demokrację, mniej lub bardziej sterowaną, więc hipotetycznie psikus mógłby się zdarzyć. Gdyby tylko teoria z praktyką, chociaż raz chciały się spotkać!
Rzeczywistość jednak jest taka, że jak zawsze, sondaże podają nam na talerzu „właściwych” kandydatów. Tak więc mamy tych dwóch właściwych i naprawdę trudno stwierdzić, który z nich potrafi lepiej kłamać. Z resztą ta wiadomość w kraju nad Wisłą, nie jest wcale tak istotna. Przecież poprzedni premier kłamał już wtedy, kiedy mówił dzień dobry. Z tego też powodu rodacy nazywali go Pinokiem. Żądni jednak zmian dokonali wyboru nowego premiera, któremu nawet sam mistrz Gepetto nie byłby w stanie wystrugać tak długiego nosa.
U kandydatów ważne są poglądy. A jakie poglądy mają? A jakie pan sobie życzy? Oczywiście biednym będą pomagać, bogatych nie zubożeją i co ważne obaj są niezależni. Od kogo? Od czego? Tego jeszcze się nie dowiedziałem. Jakby na potwierdzenie tej niezależności jeden już spotkał się ze swoim panem w Waszyngtonie. Drugi niebawem spotka się ze swoim w Poznaniu, więc należy im wierzyć.
A teraz najważniejsze i jeden, i drugi obiecuje zbudować wielką, silną Polskę. No brawo! Tylko jak? Przemysł stoczniowy sprzedany, hutnictwo w zasadzie też. Motoryzacji już nie ma, kopalnie właśnie są dożynane. Kapitał polski, który systematycznie jest dociskany coraz to nowymi daninami, ledwo zipie. To gdzie ta silna Polska będzie? Czyżby jak zawsze tylko do końca kampanii?
I na koniec taka ciekawostka. Od wielu lat Polacy wyśmiewają się z Rumunów. Rumun to zawsze był biedak, żebrak, złodziej i tak dalej. Jednakże to ci Rumuni już drugi raz nie dali się ograć europejskim cwaniakom, co to mają swoje osobiste wzorce demokracji. Historia zatoczyła koło i wszystko na to wskazuje, że teraz oni będą mogli się szczerze śmiać na widok Polaka, bo gdzież w Europie można spotkać większego frajera, który nie potrafi przyswoić najprostszej wiedzy i posiada inteligencję stada baranów!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz