czwartek, 12 czerwca 2025

Inteligencja na dwie kratki i artyści

 

Prawdę mówią ci, którzy twierdzą, że człowiek uczy się całe życie. Ja na przykład po ostatnich wyborach dowiedziałem się, że inteligenta można poznać po tym, że nie potrafi trafić krzyżykiem w jedną z dwóch kratek, jeśli w ogóle potrafi go narysować. A jako że jest osobą inteligentną, to nie omieszka się publicznie tym pochwalić, stąd to wiem. A najciekawsze jest to, że ta ich niemoc intelektualna powinna być, ich zdaniem, podstawą do powtórzenia wyborów, bo przecież niemożliwym jest, żeby chamy wybierały inteligentom prezydenta. Sami rozumiecie, że to nie przystoi, aby ludzie, których poklepywał po plecach, nie jeden wielki człowiek z „elity europejskiej” mogliby mieć prezydenta, wybranego przez prostaków. To takie mało salonowe.


Nie od dziś wiadomym jest, że inteligentny człowiek musi mieć duszę artysty, to jest taką, która skłonna jest do wielkich uniesień, ale już nie do zwykłej pracy. Rząd to bardzo dobrze rozumie i dlatego szykuje ustawę, dzięki której ten prosty lud będzie poprzez zwiększone podatki, datki i składki mógł sfinansować tym artystom, taką prozaiczną i nieznaczącą rzecz, jak wpłaty do ZUS-u. I to jest bardzo dobry kierunek, bo już nikt nie napisze żadnego dzieła o głodującym za swojego życia artyście. Cudowne rozwiązanie naszej nowoczesnej cywilizacji. Tak wiem! O tych artystach i tak by nikt nigdy niczego nie napisał, ale gdyby jednak…


Ktoś może zapytać, czy nas na to stać? Cóż! Przez trwającą miesiącami kampanię wyborczą zapomnieliśmy trochę o tym, że jesteśmy najbogatszym państwem świata. Przecież płacimy emerytury obywatelom państwa położonego w Palestynie. Przymierzamy się do takiego samego działania wobec Hindusów, a nie muszę przypominać, jak ludny jest to kraj. No i są jeszcze Ukraińcy, mistrzowie świata w zdobywaniu wszelkich dostępnych przywilejów. Nie jest to dla nas powód do dumy, że lekką rączką wypłacamy im wszelkie możliwe „plusy” oraz emerytury. A już szczytem jest to, że wielu z nich nigdy nawet nie postawiło stopy, na naszej ziemi, a kasę dostają. A jakby tego jeszcze było mało, to ostatnio wyszło na jaw, że właśnie zapłaciliśmy grube miliony odsetek, od kredytu, który Ukraina zaciągnęła.


Jesteśmy cudowni w tej empatii wobec obcych narodów. Nasz budżet nakarmi każdego, poza tymi, którzy wciąż żyjąc w najbogatszym kraju na świecie, muszą robić publiczne zbiórki, na leczenie swoich najbliższych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

A jednak piąta kolumna

  Od dawna wielu, niewielu mówiło o pi ą tej kolumnie w polskim rządzie i nie tylko w rządzie. Temat ten był bardzo poboczny i zdecydow...