To była wiadomość dnia, że dwóch dziadków chce 40 procent. Niby zwyczajna rzecz, przecież każdy ma jakieś zachcianki. Nie ma w tym nic złego, że dwa dziadki mają ochotę na flaszeczkę. Od czasu do czasu, tak dla kurażu i zdrowotności, to i lekarz potrafi zalecić. Problem jest tylko w tym, że każdy z nich chce mieć swoją flaszkę, a to już jest niebezpieczne. Każdy z nas wie, że po flaszce rodzą się najlepsze pomysły. Rozsądni wiedzą, że właśnie tych pomysłów się pod żadnym pozorem nie realizuje, a oni właśnie chcą je wcielić w życie.
W tym celu jeden z nich postanowił zjednoczyć swoje siły z nieistniejącymi partiami politycznymi. Sami widzicie, że na trzeźwo nikt na taki pomysł by nie wpadł. To ma dać nowy impuls i energię do pracy. W pewnym sensie zgoda, że tak to działa, jednakże po chwilowej euforii przychodzi zwykły kac. Budzisz się i widzisz, że koło ciebie są wciąż ci sami ludzie. Możesz zaklinać rzeczywistość, że to najlepsi z najlepszych, ale przecież ty ich znasz i wiesz, że gdybyś mógł od nich więcej oczekiwać i wymagać, to już dawno tak by się stało. Pozostaje ci więc wymyślanie nowych zaklęć i puszczanie ich w medialne powietrze w nadziei, że może a nuż…
W tym samym czasie ten drugi zrobił bardzo huczną imprezę, która miała stworzyć wrażenie, że tylko on może być nadzieją na lepsze jutro, skoro nasze dzisiaj, jakby lekko nie wyszło. Ktoś pewnie by oczekiwał na odpowiedź: Dlaczego i przez kogo nie wyszło? Może chociaż na jedno słowo – przepraszam. Nic z tych rzeczy, przecież on wie, że wystarczy rozdać jeszcze więcej pieniędzy, tych których nie ma i zaangażować swoich wiernych od lat ludzi, tych samych, co przez całe lata mieli wszystkie atuty w swoich rękach i nie potrafili tego utrzymać. On wierzy, że teraz na pewno będzie inaczej. Ludzie w różne rzeczy potrafią wierzyć.
Cóż! Dziadków trzeba kochać i szanować. Szacunek dla wieku jest w naszej tradycji. Nikt nie potrafi snuć dawnych opowieści, tak jak dziadek, bo i nikt nie ma takich wspomnień, a jeszcze jak dziadkowi damy te 40 procent, to barwniejszej opowieści trudno szukać. Tylko o jednej rzeczy należy pamiętać – pod żadnym pozorem nie oddawać dziadkowi naszych pieniędzy. Przecież nigdy nie wiemy, kiedy do dziadka zadzwoni „wnuczek”… i cała rodzina ma przerąbane!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz