Pewien minister, któremu kończyło się urzędowanie, obudził się rano i pomyślał sobie, iż dobrze by było zrobić jakiś dobry uczynek. Co by to mogło być? A może sprzedam działkę po okazyjnej cenie? Jak pomyślał, tak zrobił. Przyszło mu to bardzo lekko, gdyż działka nie była jego.
W tym samym czasie polski biznesmen pomyślał, że dobrze by było kupić sobie taką fajną działkę, więc kupił. Wiedział, że ten zakup nie jest od posiadacza działki, a od ministra, a ci się przecież zmieniają i różnie może być potem, dlatego będąc rozsądnym zainwestował również w kampanię potencjalnego następcy, co też zrobił.
Mijały lata, nic się nie działo, aż pewien dziennikarz budząc się rano pomyślał, że dobrze byłoby zrobić dobry uczynek i napisać coś dla ludzi. Może jakiś artykuł o tym, jak działają ci najlepsi, wybrani spośród nas. Pisanie przecież to jest jego działka, więc działka to był idealny temat.
Artykuł się na tyle udał, że natychmiast podchwyciły go prorządowe media, uderzając z grubej rury, jakie to wielkie złodziejstwo działo się za poprzedniej władzy. O biznesmenie żerującym na pazerności tych najlepszych z nas nikt nie pisał, bo przecież w swojej pazerności dzielił się też z nami.
Radość trwała krótko, gdyż szybko się zorientowano, że ta sprawa jest sprzed lat, więc pojawiły się uzasadnione pytania o to, dlaczego to dziennikarz ujawnił, a nie te wszystkie służby, które codziennie tak dzielnie tropią, aby wielki boss mógł rozliczać.
To przykre, gdy nam się wydaje, że o to już wygrywamy, a tu następuje nagle kontra i trzeba chować uszy po sobie i robić dobrą minę do złej gry. Tym sposobem nastąpiła zmiana akcentu i tradycyjny spór zastępczy, który jednak idealnie rozmywa istotę sprawy. Teraz spierają się o to, czy można zrobić drugi dobry uczynek dla ludzi i tą działkę odkupić. Wszystko wskazuje na to, że tak. A kiedy tak się stanie, to pojawi się szansa dla nas, na udział w tej działce. Otóż! Będziemy mogli się zrzucić na podatek od wzbogacenia, jak to przy każdej transakcji kupna-sprzedaży.
I tak oto dobro rozlewa się na każdego obywatela tego kraju. Jest naprawdę dobrze. Tak trzymać! Niech każdy z nas ma swoją działkę i nie chodzi mi o tą w Urzędzie Skarbowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz